Krótka odpowiedź na pytanie zadane przez Igora Janke:
"Co można zrobić, by mieszkańcy spotykali się ulicach Warszawy, w centrum albo sub-centrach naszego miasta a nie w Arkadii, Galerii Mokotów, Złotych Tarasach i innych wynaturzonych, sztucznych miejscach?"
Tak długo, jak niedaleko mojego domu, a mieszkam we Włochach nie będzie kawiarni, a mam trochę większe wymagania, a niżeli lokal z metalowymi krzesełkami i gustownym obiciem z czarnej dermy, będę jeździć do centrum handlowego do kawiarnianej sieciówki. I nie ważne, że zrobię to z obrzydzeniem, daleko mi, bowiem do czystej miłości zakupowej. Nie cierpię na depresję i nie dowartościowuję się kupując kolejną bluzeczkę, ale nie mam gdzie tej kawy wypić, a taką lubię. Oczywiście wolę Lewandowskiego i Chłodną25, tylko jak tam mam dojechać? Gronkiewicz błagania o cierpliwość, bo korki przez metro …i inne głupoty do mnie nie trafiają, nie mam czasu na Chłodną.
Gronkiewicz tego nie zrozumie, bo ona nie lubi miasta, nie chodzi po klubach, na spacery, więc nie wie, o co chodzi w temacie kawa i ciastka.
Niedaleko mojego domu otworzono piękny nowy dom kultury, a w zasadzie dom kultu miejscowych urzędników. Spotykają się w nim czasami, otwierają jakieś marne wystawy, których ja nie oglądam, bo jestem normalna.
Co zrobię to proste.
Odbiorę domy kultury urzędnikom, słodką posadę dyrektora na etacie zamienię na umowę kontraktową dla menadżera kultury. W ten prosty sposób wpuszczę NGO od kultury do darmowych obiektów miejskich. Taki nowy/ stary dyrektor zaprosi szybko aktywistów do swojego domku, bowiem nie jest głupi, wie, że jeszcze żaden urzędnik kultury nie stworzył.
W pięknym domu kultury we Włochach skuję ohydne płytki na podłodze, proszę nie komentować, że to marnotrawienie publicznych pieniędzy. Muszą być deski i nie będę tłumaczyć, dlaczego, niektórzy zrozumieją inni nie. Nowy kreatywny dyrektor otworzy natychmiast klubokawiarnię, ja nie będę musiała jeździć do handlowych gargameli i to nie, dlatego, że są one passe, ale dlatego, że będę miała alternatywę.
CDN nastąpi jutro.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)