Odbierzmy Warszawę partiom! - to hasło stało się szczególnie aktualne w kontekście weekendowych publikacji Gazety Wyborczej i Newsweeka, w których dziennikarze ujawnili patologie, jakie mają miejsce pod rządami PO i Hanny Gronkiewicz Waltz w Warszawie.
Opis wstrząsający, bo dotyczący skoku na kasę w miejskich spółkach i wykorzystywania urzędu do załatwiania znajomym lokali komunalnych.
Dlatego stawiam 10 pytań Donaldowi Tuskowi i Hannie Gronkiewicz Waltz, jako osobom odpowiedzialnym za upartyjnienie stołecznego samorządu:
- Czy prawdą jest, że brat ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego z ramienia ratusza nadzorował prace TBS Bemowo?
- Czy prawdą jest, że syn posłanki PO Jadwigi Zakrzewskiej zasiadał w radzie nadzorczej spółki zarządzającej Mostem Świętokrzyskim i tunelem na Wisłostradzie?
- Czy prawdą jest, że Jarosław Dąbrowski, burmistrz Bemowa z PO ma dodatkową pracę w miejskiej spółce wodociągowej?
- Czy prawdą jest, że w radzie nadzorczej warszawskiego metra znalazł dodatkowe zajęcie wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak?
- Czy prawdą jest, że w radzie nadzorczej MPT zatrudnienie znaleźli Mirosław Czekaj skarbnik Warszawy oraz Jan Rasiński, burmistrz Mokotowa z PO?
- Czy prawdą jest, że jak podaje Newsweek taka sytuacja tylko w warszawskich spółkach miejskich dotyczy ponad 30 osób z legitymacją PO bądź skoligaconych z działaczami tej partii?
- Czy prawdą jest, że zgodnie z deklaracjami z 2006 roku PO miała większość tych spółek sprywatyzować, aby uciąć wszelkie patologie związane z ich funkcjonowaniem?
- Czy standardem w PO jest przyznawanie lokali komunalnych rodzinom bliskich współpracowników tak jak według Gazety Wyborczej miał zrobić burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski?
- Czy standardem w PO jest start kilkunastu pracowników Bemowskiego ratusza z list PO, co ewidentnie przeczy idei samorządu?
- Czy prawdą jest jak donosiły wcześniej media, że na listach wyborczych PO pojawili się członkowie rodzin ważnych polityków PO: jak syn b. ministra Andrzeja Czumy, czy żona posła Rafała Grupińskiego?
Jeszcze niedawno w marcu 2009 roku Donald Tusk publicznie mówił o "innych standardach" w PO w kontekście medialnych doniesień na temat powiązań personalnych polityków PSL z Ochotniczą Strażą Pożarną. Dziś premier Tusk i Julia Pitera, która rzekomo u jego boku ma zwalczać nieprawidłowości, otrzyma od nas kopertę ze "standardami" PO.
Proszę Państwa, czas najwyższy odebrać Warszawę partiom!



Komentarze
Pokaż komentarze (18)