Na skraju błoń przylegających do Parku Skaryszewskiego od strony północno-zachodniej posadzono piękne młode, ale już wysokie drzewa. Każdemu dano ochronę w postaci trzech drewnianych pali połączonych ze sobą tak, by w razie silnego wiatru gibki jeszcze pień nie był narażony na złamanie. Drzewa się pięknie przyjęły, odwdzięczając młodym listowiem tej wiosny.
Dzisiaj w nocy prawdopodobnie banda rozwydrzeńców jedno z drzew złamała, a sporą liczbę innych pozbawiła ochrony z drewnianych pali.
Można powiedzieć, dobrze, że złamali tylko jedno.
Ale można też się zdumieć, jak wielkie jest ubóstwo umysłów tych, którzy widzą dobrą zabawę w niszczeniu natury, estetyki miasta, nadziei na cień w upalne lato.
Więcej reklamy piwa, więcej całodobowych sklepów handlujących alkoholem, więcej taniego wina, więcej pobłażliwości w szkołach dla uczniów, którzy w trakcie przerw wypijają piwko, więcej dętej propagandy giertychowskiej, a będziemy mieć pijane nie tylko szczęściem, durne, za to bezwolne społeczeństwo.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)