Kiedy niedawno aktorka Dykiel dosyć ostro oceniła Prezydenturę B.Komorowskiego,przy okazji i rządy PO ,tutejsze wzmożone towarzystwo dostało "anielskiego rozwolnienia".Zachwytom nie było konca.Jaka to ona mądra,jaka rozsądna,jak to sprawiedliwie oceniła tego prezydęta(by wzmożeni).
Jakaż to ona była cool,jak to opinia aktorów stała się wyrocznią określającą obecny stan naszych elit rządzących.Oczywiście wiązano to z całym cechem aktorów ,a jakże,przecież to normalne "że wszyscy" tak.myślą.
A teraz wystapił Gajos,równiez z zawodu aktor. I znowu rozwolnienie...a fe. Tylko już nie anielskie,raczej takie z bolesnymi skurczami żoładka.
No jak to? Jak on może? Nie zna się.Tylko dla korzysci to robi- synekury chce.
A w ogóle to jak aktor może zabierać głos w takich sprawach.Aktor powinien być apolityczny.
Ano tak,przecież pamiętacie kogo grał w "Człowieku z żelaza"? Właśnie zawsze taki był i teraz pokazał prawdziwe oblicze.
Może komuś podać rolkę papieru?
hm...tylko czy wystarczy?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)