Jest taki kraj w trzecim świecie gdzie bardzo popularna jest dziennikarka(polityczna) Monika.Podobno to że względu na szałowe buty,ale może i nie tylko.Dziennikarka ta jest uważana za "reżymową" i jest szczególnie krytykowana i lżona przez tak zwanych dziennikarzy niezależnych.
Jakie ma metody Monika?
Krytykuje nieustannie partie opozycyjne,a szczególnie jedną,tę najbardziej zagrażającą reżymowi.Najbardziej znaną metodą manipulacji tej dziennikarki,jest zapraszanie polityków partii opozycyjnej(sic!) do swoich programów.I w czasie dyskusji ( 1 na 1) ci politycy są kompletnie kompromitowani przez...no właśnie.Przez swoje wypowiedzi czy przez tendencyjne i trudne pytania pani Moniki.
Przecież to w ogóle skandal że do rozmowy o problemach kraju,czy o partii PiS,zaprasza się kogoś z partii PiS.No i jeszcze ta dziennikarka nie chce wziąć pytań na kartce,a Prezes tylko w ten sposób udziela wywiadów.
Co innego dziennikarze niezależni.
Podam tutaj przykład trzech mediów,reprezentujących tę stronę walki o wyzwolenie tego kraju spod buta reżymu.
A) od przedmiotu
B)poza podbierakiem
C)ubezwłasnowolniona.pl
Media te najczęściej krytykują rządzących i absolutnie nie zapraszają osób z rządu do dyskusji.Nie dają im możliwosńci odpowiedzi na dane zarzuty.
Dziennikarze tych mediów pisząc swoje opinie,pisząc artykuły ostro krytykujące rządzących ,powołują się na pewne,sprawdzone i wiarygodne źródła.Czyli madium A powołuje się na B i C,medium B powołuje się na A i C ,a medium C powołuje się na B i A.
Jedynymi politykami któzy mają udostępniomy głos w tych mediach sa politycy tej najtwardszej opozycji.I słusznie.Pluralizm musi być.Istnieje podejrzenie że media te biorą ogromną kasę od partii opozycyjnej ,ale wiemy że to tylko propaganda mediów reżymowych.
Dziennikarze niezależni nigdy by nie przystali na takie coś ,bo wtedy nie nazywali by się "niezależnymi" tylko prostytutkami dziennikarskimi.
Tak więc prosimy:pani Moniko,proszę się opamiętać i nie zapraszać więcej polityków opozycji w celu promowania i umacniania rządów reżymu.
P.S. Dobrze że u nas nie ma jeszcze takiego zjawiska jak w sąsiednim,atomowym mocarstwie,gdzie czołowi dziennikarze występują jako konferansjerzy na wiecach politycznych albo w spotach reklamowych wiadomej partii.
Bo to już by było CZYSTE SZMACIARSTWO. I miejmy nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)