http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,18086372,Wildstein_honorowym_obywatelem_Warszawy.html
Nie przypominam sobie aby coś wielkiego zrobił w ogóle B.Wildstein,a tym bardziej coś dla Warszawy.
Jako dziennikarz,optujący za jedną partią i prowadzący nachalną,wręcz prymitywną propagandę to przykład jak można nisko upaść w dziennikarstwie. A szczytem był występ w spocie wyborczym jednej z partii.Zaiste to dziennikarz niezależny.Tylko od czego?
Przemilczę już upolitycznienie TV w czasie Prezesury,pisałem zresztą w jednej z poprzednich notek co o tym myślę.
Nie wiem czy A.Michnik ma taki tytuł.Ale wiem że Michnik miał propzycję wyjazdu na zachód od gen.Kiszczaka w czasie internowania.Wiemy co odpowiedział - i to jest człowiek honoru. A mógł też sobie przesiedzieć stan wojenny na zachodzi i wcinać kawior,popijając go szampanem.
Ale to mieszkańcy Warszawy,a właściwie ich przedstawiciele zadecydują,czy zasługuje na ten tytuł.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)