119 obserwujących
705 notek
1622k odsłony
  3290   0

Wolność wyrażania poglądów nie oznacza bezkarności pomawiania

0d kilku dni, a dokładnie od 31 stycznia 2021 r., Krystyna Pawłowicz przebywa w miejscowości Solec, w hotelu Malinowy Zdrój. Przebywa tam w celach leczniczych. Tak wynika z jej oświadczenia przekazanego Polskiej Agencji Prasowej. Krystyna Pawłowicz tłumaczy się w tym oświadczeniu, że od wielu lat, regularnie co kilka miesięcy jest pacjentką Poradni Rehabilitacyjnej ośrodka "Malinowy Zdrój" w Solcu Zdroju, gdzie korzysta z rehabilitacji i zabiegów leczniczych. "Podstawą mojego obecnego pobytu od 31 stycznia br. jest skierowanie lekarskie, wystawione w związku ze stanem zdrowia.  

Funkcjonowanie ośrodka Malinowy Zdrój jest ograniczone wyłącznie do udzielania świadczeń zdrowotnych. Od 21 stycznia zgodnie z prawem przyjmuje on pacjentów na zabiegi rehabilitacyjne. Noclegi związane są wyłącznie z w/w świadczeniami zdrowotnymi, a inne udogodnienia nie są dostępne dla kuracjuszy."

Krystyna Pawłowicz zwróciła się też "o uwzględnienie tych informacji w swoich relacjach medialnych i zaprzestanie ataków personalnych" i zapowiedziała podjęcie odpowiednich kroków prawnych "wobec osób szczególnie zaangażowanych w rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji” na jej temat.

Dlaczego Krystyna Pawłowicz przekazała PAP takie oświadczenie?  Ano dlatego, że w ubiegłą sobotę kieleckie „Echo Dnia”, a za nim media ogólnopolskie, podało informację, że „w hotelu Malinowy Zdrój w Solcu-Zdroju doszło do pożaru i ewakuacji jego gości w liczbie 100, w tym sędzi TK prof. Krystyny Pawłowicz.” Ewakuacja Krystyny Pawłowicz, wg dziennikarskiej relacji, miała szczególnie spektakularny przebieg, bowiem miała ona opuścić Solec samochodem bmw należący do SOP (Służby Ochrony Państwa).

Rewelacje kieleckiej gazety okazały się równie prawdziwe jak informacje Radia Erewań.

- Szanowna Redakcjo! Czy to prawda, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają samochody?

- Drogi słuchaczu, zbadaliśmy sprawę starannie i zapewniamy o prawdziwości tej informacji. Są tylko niewielkie odstępstwa: nie na Placu Czerwonym w Moskwie, ale na Newskim Prospekcie w Leningradzie, nie samochody, ale rowery, i nie rozdają, ale kradną. A poza tym wiadomość jest prawdziwa.

Istotnie, w ubiegłą sobotę, do hotelu Malinowy Zdrój w Solcu przyjechała straż pożarna, wezwana przez personel hotelu. Jak wyjaśnia dyrektor hotelu Paweł Patrzałek, w sobotę doszło do zwarcia instalacji elektrycznej w skrzynce rozdzielczej.

Ta skrzynka się nam troszkę spaliła i zadymiła się część rehabilitacyjna w hotelu, czyli oddzielny boczny budynek w części hotelowej. Musieliśmy wezwać straż pożarną, dlatego że to zadymienie było dość duże. Nie było pożaru jako takiego, ale przyjechała straż pożarna i pomogła nam oddymić te pomieszczenia - relacjonował.

Dodał, że w tym czasie zabiegi miało kilku gości, którzy zostali poproszeni o opuszczenie części rehabilitacyjnej i przejście do hotelowej.

Po dwóch godzinach udało nam się to wszystko oddymić. Natomiast nie było żadnej ewakuacji hotelu czy gości, którzy czekali w tym czasie w pokojach w niezadymionej części hotelowej i w żaden sposób nie byli zagrożeni - zaznaczył.

Jednak informacja przekazana przez kieleckie Echo dnia już poszła w Polskę i już trzeci dzień jest tłuczona w tzw. mediach społecznościowych przez tropicieli zbrodni pisowców. Tak się bowiem składa, że Krystyna Pawłowicz, obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, była wcześniej posłem wybranym z listy Prawa i Sprawiedliwości. Mówiąc krótko – pisowiec. Jest to niewybaczalna zbrodnia, zwłaszcza, że kiedyś podczas obrad plenarnych Krystyna Pawłowicz jadła sałatkę przyniesioną z bufetu!

Wczoraj posłowie Lewicy uznali, że konieczne jest wszczęcie procedury dyscyplinarnej wobec Krystyny Pawłowicz. Nie z powodu tej sałatki. Sprawa sałatki już się przedawniła. Tym razem chodzi o inną zbrodnię.

„Chcemy wszczęcia procedury dyscyplinarnej wobec sędzi Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz - oświadczył poseł Lewicy Andrzej Szejna.

W jego ocenie Pawłowicz prawdopodobnie naruszyła prawo i kodeks sędziego TK. Zdaniem posła Lewicy Andrzeja Szejny, sędzia TK Krystyna Pawłowicz występuje przeciwko art. 14 konstytucji ("Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu") i art. 54 pkt. 1 ("Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji"). "Robi to w specyficzny, arogancki sposób" – ocenił poseł Szejna.

Posel Szejna odniósł się w ten sposób do wpisu Krystyny Pawłowicz na Tt:

"Panie Stanisławie WRÓBEL, kielecki NIKCZEMNY KŁAMCO z +Echa Dnia+! WYMYŚLIŁEŚ +pożar+, +ewakuację 100 osób+, moją +ewakuację samochodem bmw należącą do SOP+. Wszyscy zaprzeczyli, Straż, dyrektor Ośrodka, świadkowie... - PRZEPROŚ KŁAMCO patentowany ! Czekam.."

Lubię to! Skomentuj90 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka