Ostatnio jeden z nas porządkował swoją bibliotekę (A co? Już nie można poudawać intelektualistów?). Znalazł w niej stareńki, pokryty kurzem numer (34 [4/2000]) krakowskich „Arcanów”. A tam ankieta redakcyjna „Od ‘Solidarności’ – przez AWS – do TKM…”, a w niej m.in. nasz ulubiony niezależny publicysta Cezary Michalski.
Dla niezorientowanych:
1. była kiedyś formacja polityczna, która uznawała sama siebie za prawicową, i nazywała się Akcja Wyborcza Solidarność (AWS). Jej liderem był Marian Krzaklewski, zaś premierem rządu obecny poseł PO do Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek. Formacja ta wygrała wybory w 1997 roku i po czterech latach nieudolnych rządów, nie weszła do Sejmu w 2001 roku,
2. z AWS wywodzi się wiele tuzów obecnej polskiej polityki „konserwatywnej”: Kazimierz Marcinkiewicz (b. szef doradców premiera Buzka), Wiesław Walendziak (b. szef kancelarii premiera Buzka), Kazimierz M. Ujazdowski (b. minister kultury w rządzie Buzka), Jan Rokita (był taki moment, że Buzek był przewodniczącym AWS, a Rokita jego zastępcą),
3. skrót TKM został wymyślony przez Jarosława Kaczyńskiego i miał opisywać „kulturę polityczną” AWS: „teraz k… my!”. Jarosław Kaczyński nie był posłem AWS, zaś Ludwik Dorn wystąpił z klubu parlamentarnego AWS po tym, jak Hanna Suchocka została desygnowana na ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka. Po Suchockiej, ministrem sprawiedliwości został brat Jarosława Kaczyńskiego – Lech, który został później zdymisjonowany przez Buzka.
To tyle historii politycznej. Ważniejsze jest jednak, co miał nam do powiedzenia nasz ulubiony niezależny publicysta na temat przyszłości AWS.
Rzecz dzieje się w 2000 roku, po trzech latach rządów tej formacji.
„[…] o wielu historycznych liderach polskiej prawicy, którzy chętnie widzieliby się w roli twórców ‘prawicowej alternatywy dla AWS’ można najdelikatniej powiedzieć, że dotknął ich syndrom wyczerpania autorytetu.”
„Przyznam szczerze, iż nie wierzę w możliwość powstania w Polsce prawicowej alternatywy dla polskiej prawicy. Alternatywą dzisiejszego AWS-u może być zatem jedynie AWS funkcjonujący lepiej, lub AWS funkcjonujący gorzej.”
„Alternatywę dla obecnego AWS-u – który nie jest może ugrupowaniem przełomu, ale bez wątpienia był przez ostatnie lata ugrupowaniem skutecznie blokującym recydywę PRL-u – widzę zatem w AWS-ie lepiej funkcjonującym, skuteczniejszym.”
„Historia magistra vitae est” jak mawiali starożytni. Już teraz chyba wiemy, dlaczego „lider PiS zmarnował swoją szansę (http://www.dziennik.pl/opinie/article110819/Lider_PiS_zmarnowal_swoja_szanse_.html). Otóż na gruzach AWS w 2001 roku powstał PiS.
Przy tej okazji, przypomina nam się dowcip z tego właśnie okresu. Rozmawia dwóch „sztabowców” AWS.
-„Na kogo głosowałeś” – pyta Pierwszy Drugiego.
- „Ja na PiS. A ty?” – odpowiada Drugi Pierwszemu.-
„Ja na PO” – mówi Pierwszy Drugiemu.-
„A… to dobrze. Obydwaj nie zmarnowaliśmy głosu” – konkluduje Drugi.
Wydaje się, że w 2001 roku Cezary Michalski nie był, ani Pierwszym, ani Drugim. I w tym cały kłopot Michalskiego.
Zabawne, ale w tej samej ankiecie redakcyjnej „Arcanów” (s. 21), Jan Prokop przestrzega polską prawicę by umiała nie tylko „rozplątywać absorbujące szarego człowieka drobiazgi”, cytując wymianę zdań pomiędzy Fortynbrasem i Hamletem: „żegnaj książe czeka na mnie projekt kanalizacji i dekret w sprawie prostytutek i żebraków muszę także obmyślić lepszy system więzień”.
Czy to nie aby obecna linia „modernizacyjna” pewnego znanego nam pisma: „Dlaczego Polacy oddali władzę w ręce Tuska? Bo wahadło społecznych emocji odwróciło się od polityki wielkich celów. Po okresie romantycznych marzeń o rewolucji moralnej, o oczyszczaniu Polski po Rywinie Polacy zwrócili swoją uwagę ku ziemi. Po raz pierwszy po 1989 roku tak mocno i wyraźnie poczuli, że pragną materialnego sukcesu. Że tempo rozwoju Polski ich nie zadowala. Że chcą - i to szybko, za parę lat - aby Polska przypominała Zachód. Aby drogi były dobre, domy ładne, szpitale wygodne, portfele pełne, praca łatwa do zdobycia, urzędnicy przyjaźni.”




Komentarze
Pokaż komentarze (11)