Wczoraj Grzegorz Napieralski ogłosił na swoim blogu, że będzie kandydował na przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To dla nas wszystkich bardzo dobra informacja.
Po pierwsze, dlatego, że Napieralski od zawsze był przeciwnikiem „historycznego zbliżenia” lewicy KOR i lewicy postkomunistycznej.
Po drugie, Napieralski, podobnie jak Leszek Miller, zawsze chciał „lewicy wewnątrzsterownej”. Reszta Lewicy i Demokratów wolała być „pozarządową przystawką rządu”.
Napieralskiemu życzymy wszystkiego najlepszego. Przed nim jednak kilka zadań:
-
Pozyskać do współpracy w ramach SLD: Leszka Millera, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza.
-
Odrzucić forsowaną przez Platformę Obywatelską nowelizację „ustawy telewizyjnej”. W przeciwnym razie, SLD stanie się „klientem” Platformy.
-
Zerwać związki z „międzynarodowym kapitałem finansowym”, którego „patronem” zawsze był Aleksander Kwaśniewski, na rzecz odbudowania związków z „polskim kapitałem finansowym”, który poparł w ostatnich wyborach Platformę Obywatelską.
-
Przestać atakować PiS. PiS jest sojusznikiem, bo rządzi Platforma Obywatelska.
A reszta? Reszta ułoży się sama!
http://napieralski.blog.onet.pl/2,ID312129376,index.html





Komentarze
Pokaż komentarze (12)