Kiedyś powstanie. Ewentualnie o którymś z masy innych morderstw popełnionych przez żydowskich sąsiadów na Polakach. Poza szerzej znanymi - choć nie dość i właściwie jedynie w gronie "antysemitów", ale stosunkowo licznym - jak te w Brzostowicy Małej z września 1939 i z innych miejsc na Kresach Wschodnich RP, w których żydowscy sąsiedzi przystąpili jak na komendę do mordowania Polaków, czy późniejszych masowych zbrodni jak ta w Koniuchach czy Nalibokach, lub takich jak te ze Lwowa....
"W jaki sposób odnieść się do tego, że mój kolega żydowskiego pochodzenia z gimnazjum Zygmunt Winter, już pod koniec września 1939 roku przyprowadził do mnie do domu NKWD? Mnie nie zastał, właśnie uciekłem z sowieckiej niewoli i przebijałem się do Francji, do Wojska Polskiego. Winter wskazał NKWD mojego Ojca - polskiego policjanta. Ojca zabito. Mamę z dwiema siostrami wywieziono na Syberię. Mama tam zmarła, a siostry uratował generał Anders."
(Zdzisław Zakrzewski, Glaukopis nr 5-6,2006)
"W czasie, gdy orkiestra znów grała, usłyszałem wyraźnie strzały na korytarzu. Po zebraniu otworzono drzwi sali; wszyscy musieli przechodzić przez korytarz, a tam za ławkami w kałużach krwi leżeli nieruchomo wyprowadzeni uprzednio studenci.
Oto nazwiska ofiar, które udało się ustalić: Ludwik Płaczek, stud. IV roku, kierownik I DT, członek Korporacji "Scythia"; Jan Płończak, stud. III roku, członek wydziału "Bratniaka", również należący do korporacji "Scythia"; Henryk Różakolski, stud. IV roku, pochodzący z Wielkopolski"
(fragment art. Zbysława Popławskiego "Stanisław Rogowski - poeta Polski Walczącej" w: Rocznik Lwowski 1997-98; za: Glaukopis nr 5-6, 2006)
Kolejne rocznice zbrodni w Nalibokach mają póki co taką oprawę. W tym roku minęła 70-rocznica. Przemilczana. Dobrze, że ktoś pamięta.

Cmentarz, na którym pochowano ofiary rzezi w Nalibokach z 1943 r. (zdjęcie: radzima.org)
***
Póki co jest jak jest, czyli tak.
Wyrażenie z dziedziny działalności służb specjalnych - "operacja pod fałszywą flagą" - nabiera nowego znaczenia i wkracza w dziedzinę marketingu fałszerstw bo nie kultury i nie historii . Pod fałszywą flagą - biało-czerwoną.
"Kurator nauk humanistycznych i literatury polskiej" z Instytutu Kultury Polskiej w Nowym Jorku, ze stażem na stanowisku od roku 2010, zachęca:

***


Komentarze
Pokaż komentarze (14)