szpak80 szpak80
429
BLOG

Napaść na wiec przedwyborczy Stronnictwa Narodowego (Warszawa 1930)

szpak80 szpak80 Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Wieczorem 4 listopada 1930 r., w warszawskiej Resursie Obywatelskiej odbywał się wiec Stronnictwa Narodowego, zbliżały się wybory, które zyskają miano "brzeskich". Jak zapowiadano, na wiecu wystąpić mieli: Zofia Zaleska, prof. Roman Rybarski, adwokat Leon Nowodworski oraz Jan Rembieliński. Wiec został zakłócony przez napad bojówki "sanacji" (akcja bezpośrednia, uzupełniająca kampanię oszczerstw i nękanie sądowo-policyjne, przed "wyborami").

"Wczoraj wieczorem na zebranie przedwyborcze Stronnictwa Narodowego w wielkiej sali Resursy Obywatelskiej (Krak. Przedm. 64) usiłowała wtargnąć banda osobników, uzbrojonych w palki oraz — jak się okazało — w rewolwery i probówki z gazem łzawiącym. Zgromadzona w przedsionku i na schodach młodzież narodowa udaremniła im wtargnięcie do wewnątrz. Napastnicy zdążyli jednak rozbić w przedsionku probówki z gazem łzawiącym, następnie zgromadzeni w sali uczestnicy zebrania posłyszeli huk strzałów rewolwerowych i wnet zaczęły się z trzaskiem sypać do sali odłamki szyb od strony dziedzińca Resursy w ten sposób rozbijanych. Zgromadzona publiczność, nie dając się steroryzować, wysłuchała przemówień kandydatów narodowych adw. Jana Nowodworskiego i prof. Romana Rybarskiego, poczem przewodniczący podkreślając warunki, w jakich obradować musi obóz narodowy, domagający się poszanowania prawa, zebranie zamknął. Wychodzenie zebranych z gmachu było przez długi czas uniemożliwiane przez bandę napastników, strzelającą z rewolwerów i bijącą palkami osoby wychodzące.

Grupę studentów, która wybiegła, by zagrodzić wejście napastnikom, bojówka przywitała palkami i rewolwerami. Padli ranni.
Obrazu dopełnia najwymowniej raport Pogotowia ratunkowego, które wezwano do Resursy Obywatelskiej w celu udzielenia pomocy ciężej i lżej rannym:
Władysław Baran, l. ok. 35 — rana postrzałowa czaszki. Odwieziono go w stanie b. ciężkim do szpitala św. Rocha.
Student Zygmunt Reutt, l. 19 (Przemysłowa 36) — rana postrzałowa przedramienia.
[Zygumnt Reutt (1911-1991) zaangażuje się za 4 lata w działalność ONR, inż. chemik, ppor. rez. (1938), od 1940 r. w Wielkiej Brytanii, kierownik laboratorium chemicznego w wytwórni silników Armstrong Siddeley Motors, Coventry]
Student Jerzy Kartasiński, l. 20 (Wspólna 20), rany tłuczone głowy. Odwieziony w stanie ciężkim do szpitala św. Rocha.
Student Józef Majmoła, l. 20 — rany tłuczone głowy.
Student Jan Załęski, l. 24 — rany tłuczone głowy.
Student Stanisław Ferański, l. 20 — rany tłuczone głowy.
Mężczyzna, lat 30, nieznany z nazwiska — również rany tłuczone głowy.
Kilkanaście osób lżej pokaleczonych odłamkami szyb lub kamieniami, nie zgłaszało sie o pomoc do lekarza Pogotowia.
Barbarzyńska bojówka po napadzie na zebranie w Resursie ruszyła na miasto.

Była godz. 10 wieczorem, gdy podniecany nawoływaniami i okrzykami tłum bojówkarzy znalazł sie przed redakcją "Gazety Warszawskiej" przy ul. Zgoda 5, lecz zastał bramę zamkniętą. Próby wywalenia bramy nie udały się. Wobec tego ograniczono się do wybicia szyb w oknach kantoru "Gaz. Warsz." na parterze. Z kolei bojówka dotarła do kantoru wydawnictwa "A.B.C." przy ul. Zgoda 1, mieszczącego się na parterze od frontu. Ponieważ "A.B.C.", jak wiadomo, nie wychodzi, więc nikogo w biurach administracji nie było. Bojówkarze wyłamali od podwórza drzwi i dostawszy się do wewnątrz — potłukli szklane przepierzenia, połamali półki, krzesła i wszelkie urządzenia. Stosy potłuczonego szkła, stosy połamanych mebli i urządzeń.
Do lokalu Stronnictwa Narodowego w al. Jerozolimskich Nr. 17, mieszczącego się na II piętrze od frontu — wtargnął tłum bojówkarzy po wyrwaniu łomami zamków u drzwi. Zniszczenia wewnątrz lokalu dokonywano z dziką pasją.
W pokoju, zajmowanym przez redakcję "Zorzy" oraz w innych łamano szafy, krzesła, półki, pogruchotano zegar ścienny. Nie oszczędzano obrazów i portretów. "Bitwa pod Grunwaldem" poszarpana z ramami; wielki orzeł biały na tle amarantowem, zawieszony na ścianie w ramach — zniszczony.
Cały lokal 6-pokojowy przedstawia się, jak wielkie rumowisko po trzęsieniu ziemi. Wszystkie szyby wybite. Duże zapasy druków, a wiec odezw i kartek wyborczych, przygotowanych do propagandy — napastnicy wyrzucali stosami z 2-go piętra na ulicę. Aleje Jerozolimskie na przestrzeni kilku domów zasłane były grubą warstwą druków, które w nocy z mozołem uprzątały samochody zakładów oczyszczania miasta.
Temu aktowi zniszczenia, trwającemu około kwadransa, przyglądały się tłumy gawiedzi ulicznej. Po dokonaniu barbarzyńskiego dzieła zniszczenia — bojówkarze rozpierzchli się."

Najście na wiec przedwyborczy Stronnictwa Narodowego w Resursie Obywatelskiej (1930)
Ulotki rozrzucone przed lokalem Stronnictwa Narodowego po jego wcześniejszym zdemolowaniu (1930).

Najście na wiec przedwyborczy Stronnictwa Narodowego w Resursie Obywatelskiej (1930)
Wnętrze zdemolowanego lokalu stronnictwa Narodowego w Warszawie (1930).

***

6 listopada
"Zgromadzenia Stronnictwa Narodowego.
Jak donosi sekretarjat organizacji stołecznej Stronnictwa Narodowego, zapowiedziane w najbliższym czasie wielkie zgromadzenia przedwyborcze listy narodowej nr. 4 są odwołane. Decyzję taką powzięto ze względu na to, że sale, wynajęte na zgromadzenia przedwyborcze, ulegają systematycznemu niszczeniu i, jak wykazały wypadki dni ostatnich, pomimo starań organizatorów, niepodobna zapewnić zebranym bezpieczeństwa. W szczególności sala Resursy Obywatelskiej na Krakowskim Przedmieściu została zdemolowana i to w pół godziny po opuszczeniu jej przez zebranych. Zarząd Stowarzyszenia techników zakomunikował, iż nie może nadal wynajmować Stronnictwu sali przy ul. Czackiego, ponieważ została ona poważnie uszkodzona przez najście zorganizowanych grup ludzi. Dzielnicowe zgromadzenia przedwyborcze Stronnictwa natomiast odbywać się będą nadal, przyczem zainteresowani będą zawiadamiani drogą organizacyjną."

***

4 listopada

1. Perlustracja drukarń w Warszawie
Warszawa 4.11. (Tel wł.) W dniu wczorajszym odbyła się perlustracja drukarni Wyszyńskiego przy ul. Wareckiej, gdzie drukuje się odezwy wyborcze Stronnictwa Narodowego, oraz drukarni Wyszyńskiego przy ul. Zgoda, gdzie drukuje się "Gazeta Warszawska". Rewizja pierwszej trwała godzinę, drugiej — 2 godziny.

2. Warszawa, 4. 11. (Tel wł.) Wczoraj pomiędzy godz. 9 a 10 wieczorem do drukarni Wyszyńskiego przy ul Wareckiej 15 wtargnęło 15 uzbrojonych bojówkarzy, którzy wywalili drzwi do drukarni i dostawszy się do wnętrza zdemolowali urządzenia. 4 pracującym zecerom odebrali manuskrypty, porozrzucali przygotowane składy, rozbili gotowe kolumny i odlane matryce, zabrali 170 tys. ulotek Stronnictwa Narodowego i ulotnili się. Przed domem bojówkarze spotkali chłopca, który wiózł na wózku 25 tys. ulotek. Ulotki te również zabrali, wrzucili do taksówki, poczem odjechali. Drukarnia Wyszyńskiego znajduje się w ruchliwym punkcie miasta, naprzeciw głównej poczty. Sprawców napadu oczywiście nie schwytano."

 

VIII.XI.MMXV

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości