9 października 1934 r. doszło w Marsylii do zabójstwa króla Jugosławii Aleksandra, zginął wówczas także minister spraw zagranicznych Francji Louis Barthou.
Był to podobno pierwszy sfilmowany zamach na głowę państwa.
poniższy cytat to jeden z nielicznych gdzie mowa jest w tym kontekście o:
"W swoim artykule z 1983 r. J. Wilamowski i K. Szczepanik podkreślili, iż współdziałanie między obiema organizacjami [OUN i Ustasze] nie wyszło poza ramy wymiany danych, ale było wystarczającym powodem, aby na Ustaszy zwrócił uwagę polski wywiad 52. Brak, co prawda, wiarygodnych informacji, że ukraińscy nacjonaliści pomagali w zorganizowaniu zamachu terrorystycznego na jugosłowiańskiego króla Aleksandra I53, jednak nie można tego wykluczyć. Należy zauważyć, że śmierć Aleksandra I, podobnie jak śmierć ministra spraw zagranicznych Francji Louisa Barthou, miały istotny wpływ na ówczesną sytuację międzynarodową.
Zwłaszcza zabójstwo Barthou miało poważne konsekwencje związane z powstaniem Paktu Wschodniego54, którego był autorem. Jego śmierć była korzystna zarówno dla Niemców, jak i Ukraińców, bowiem odsuwała zagrożenie powstania silnego bloku antyniemieckiego w oparciu m.in. o takie państwa, jak ZSRR (takiego samego znienawidzonego wroga ukraińskich nacjonalistów jak Polska) i Czechosłowacja. Powyższa hipoteza znalazła częściowe potwierdzenie w jednym z odcinków wyemitowanego na kanale „Planete” filmu ukraińskiego, prezentującego drogę tego państwa do niepodległości. Autorzy dokumentu wręcz stwierdzili, że ukraińscy terroryści byli aktywnymi współorganizatorami zamachu marsylskiego, którego głównym celem był nie król Aleksander, lecz minister L. Barthou 55. Ta dość śmiała hipoteza nie znalazła potwierdzenia w dokumentach, ale nie można z całą pewnością wykluczyć znacznego udziału Ukraińców w tym zamachu."
www.abw.gov.pl/download/1/1860/Gibas.pdf
Pewnie można by wymienić więcej zainteresowanych tym, by nie powstał taki blok pod przewodem Francji. ZSRS też średnio poważnie prezentuje się jako strona.
Zabójcą króla był - Włado Czernozemski, właśc. Weliczko Dimitrow Kerin z organizacji pod nazwą Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna

tutaj jako organizator występują również Niemcy, z myślą o Barthou:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020223,title,Zabil-krola-i-ministra-rozszarpal-go-tlum,wid,13783011,wiadomosc.html?ticaid=115eb0&_ticrsn=3
tu trochę informacji, których nie było wyżej, za docentem W.:
"Dowódca ochrony, płk Jules Piollet jadący konno z odkrytą szablą uderzył w kark zamachowca [drugi film], ale nie zapobiegł oddaniu strzałów[5]. W trakcie akcji Czernozemski został dodatkowo postrzelony przez jednego z policjantów i skatowany przez tłum gapiów przy bezczynności policji. Usiłował się zastrzelić, ale w zamieszaniu wytrącono mu broń. Przewieziony na przesłuchanie nie był już w stanie mówić z powodu obrażeń i zmarł tego samego dnia ok. 20:00. Według Žakliny Petrovskiej miał być przez policjantów torturowany[2]".
"Miał przy sobie czechosłowacki paszport na nazwisko Peter Kelemen, wystawiony przez konsulat czechosłowacki w Zagrzebiu. Policja francuska zidentyfikowała go na podstawie odcisków palców i tatuażu."
"W roku 1974 [!] ujawniono, że pocisk, który zabił ministra musiał pochodzić [pochodził?] z broni francuskiego policjanta lub wojskowego, gdyż miał kaliber 8 mm, a królobójca użył pistoletu 7,65 mm."
"W 1974 roku ujawniono, że Barthou został lekko ranny jedną z kul wystrzelonych przez Czernozemskiego, a zginął z ręki policjanta francuskiego, który zaczął strzelać w kierunku zamachowca"
P.T. Buchanan (jako publicysta) tak opisał śmierć Barthou:
"Tragicznym zbiegiem okoliczności [?] Barthou jechał obok króla Jugosławii Aleksandra w czasie wizyty tego drugiego w Marsylii 9 pażdziernika 1934 r., kiedy monarcha został zastrzelony przez macedońskiego terrorystę, który oddał strzały również do Barthou. Był to pierwszy dzień [a nawet minuty] oficjalnej wizyty króla we Francji, cementującej francusko-jugosłowiańskie przymierze przeciwko Niemcom. Podczas gdy wszyscy zajmowali się rannym królem, Barthou wykrwawił się na śmierć."

Na trzecim filmie (1.41) widać, jak Barthou oddala się z miejsca zamachu, miał mieć już wtedy ranę "tętnicy ramiennej" (artère humérale), która okazała się śmiertelna, zmarł ok. godzinę później z powodu zbyt późno udzielonej pomocy. W opisach w języku polskim jest sporo różnic, co autor to inny opis.
https://www.youtube.com/watch?v=B0pyyt_G0U8
https://www.youtube.com/watch?v=i435UC56NIY
https://www.youtube.com/watch?v=6R3dVZdFxxo
Inne tematy w dziale Rozmaitości