Jak informuje dzisiejsza Rzeczpospolita PO spełnia kolejną wyborczą obietnicę.
I oto w ramach walki z "duszną atmosferą"jaką niby wytworzyli poprzednicy, władza planuje śledzić każdego obywatela, który nieopatrznie skusi się i zawita do wirtualnego świata.
Rządzący chcą:
"by portale i witryny gromadziły dane o internautach i ich działaniach na potrzeby możliwych śledztw. Służby miałyby dostęp do tych informacji przez 24 godziny na dobę, zdalnie, bez wiedzy i na koszt właścicieli witryn."
"Dane miałyby być gromadzone – według nieoficjalnych informacji „Rz” – przez pięć lat.
Obowiązek ten spocząłby na firmach zarządzających komunikatorami internetowymi, witrynami z blogami oraz forami dyskusyjnymi. "
"Organy ścigania zainteresowane są informacjami o aktywnych działaniach internautów. Archiwizowano by wszystkie dane, jakie zostawiają oni i ich komputery w sieci."
Tak więc blogerzy i komentatorzy uważajcie co piszecie. Władza planuje buckup całej waszej internetowej aktywności.
To kolejny "wolnościowy" pomysł obecnej ekipy.
Pytanie kto nas przed ich realizacją obroni? Bo na media raczej nie ma co liczyć?
http://www.rp.pl/artykul/2,351244_Czy_to_koniec_anonimowosci_w_Internecie_.html



Komentarze
Pokaż komentarze (5)