nie.z.po nie.z.po
40
BLOG

Minister Finansów w rządzie PO mówi

nie.z.po nie.z.po Polityka Obserwuj notkę 1

 Minister Finansów Jan Vincent-Rostowski:

" Czas kryzysu na globalnych rynkach finansowych wymaga od nas szczególnej rozwagi i odpowiedzialności, ale też potwierdza słuszność obranych priorytetów, o których mówiłem tutaj w listopadzie 2007 r.

Jednym z priorytetów, o których wtedy mówiłem, jest odpowiedzialna polityka budżetowa, łącząca zmniejszanie długu publicznego poprzez stopniowe ograniczanie deficytu sektora finansów publicznych ze stopniowym, dostosowanym do realnych możliwości obniżaniem obciążeń fiskalnych.

Dlaczego mniejszy dług publiczny jest tak ważny? Dlaczego od początku był jednym z naszych głównych priorytetów? Po pierwsze, im niższy dług publiczny, tym mniejszy koszt jego obsługi, a to daje dodatkowe środki na inwestycje, na zmniejszenie podatków lub na ewentualny zastrzyk kapitału na wypadek zagrożeń stabilności sektora finansowego.

Po drugie, niski dług publiczny to podstawa stabilnych finansów publicznych, a więc gwarancja tego, że niezależnie od nieoczekiwanych wahań wzrostu gospodarczego budżet będzie mógł zabezpieczać najważniejsze potrzeby państwa.

Po trzecie, niski dług publiczny to większa wiarygodność Polski, a więc większe prywatne inwestycje, tak krajowe, jak i zagraniczne, i co za tym idzie - szybszy rozwój gospodarczy, a więc wyższe dochody polskich rodzin, mniejsze bezrobocie i emigracja zarobkowa."

"Ostatni priorytet rządu to przyjęcie wspólnej waluty euro. Jeszcze rok temu nie mogłem odpowiedzialnie powiedzieć, kiedy Polska wejdzie do strefy euro. Dziś jeszcze raz potwierdzam, że ambitnym, ale realistycznym celem rządu jest, aby Polska została przyjęta do strefy euro w 2011 r.(Oklaski) Według tego planu pierwsza połowa 2009 r. to zdaniem rządu najlepszy moment do przystąpienia do systemu kursowego ERM2. W połowie 2011 r. wystąpimy do Komisji Europejskiej o potwierdzenie naszej gotowości do przyjęcia euro i o ustalenie ostatecznego kursu przeliczenia złotego na euro. Wierzę, że 1 stycznia 2012 r. nastąpi formalne przyjęcie nowej waluty. Podjęcie tej decyzji i wyznaczenie takiej daty właśnie teraz, w okresie międzynarodowego kryzysu finansowego przyniesie nam podwójne korzyści. "

" Nie możemy dopuścić, by ta pozytywna energia została osłabiona przez ludzi, którzy chcą na kryzysie zbić kapitał politycznej, którzy wmawiają Polakom, że ich wysiłki nie zdadzą się na nic, bo rząd prowadzi ich do katastrofy gospodarczej, że jedyne rozwiązanie to przerzucić ciężar kryzysu na następne pokolenie, zwiększając gwałtownie dług publiczny. Nie, proszę państwa, to nieprawda."

" Zadajmy sobie kolejne pytanie. Jak by wyglądała wiarygodność Polski, jako emitenta długu, gdyby rządna pierwsze objawy spowolnienia zareagował silnym wzrostem zadłużenia państwa, gdybyśmy poszli drogą proponowaną przez PiS, rezygnując ze wszelkich oszczędności i dodatkowych źródeł dochodów? Deficyt budżetu państwa wtedy wyniósłbynie 27 mld zł, jak przewiduje planowana przez rząd nowelizacja, ale 66 mld zł. Jest to prawie 2 tys. zł na każdego Polaka, wliczając niemowlęta, 8 tys. zł na przeciętną rodzinę. O tyle PiS chciałby Polaków zadłużyć. Przy takim deficycie wiarygodność finansowa Polski wyglądałaby zapewne tak, jak obecnie wygląda wiarygodność niektórych naszych sąsiadów, gdzie jedynym dostępnym źródłem finansowania emerytur, rent, szpitali, Policji i sądów są kredyty międzynarodowych instytucji finansowych i Komisji Europejskiej. Tego rodzaju kredyty są obwarowane wymaganiami w postaci drakońskich cięć budżetowych. Ciekaw jestem, jakich argumentów użyłby premier Kaczyński, żeby wytłumaczyć zamrożenie emerytur, obniżki rent czy konieczność drastycznego zmniejszenia aktywności Policji, co byłoby prostą konsekwencją korzystania z pomocy zagranicznej dla państw niewiarygodnych pod względem finansowym?"

" Wpływowy tygodnik ˝The Economist˝ umieścił niedawno na okładce rysunek raczkującego dziecka ciągnącego za sobą gigantyczną, ciężką kulę - dług publiczny. Jako minister finansów w rządzie premiera Tuska jestem dumny z tego, że dzięki przyjętej przez nas strategii ta dramatyczna metafora nie odniesie się do Polski.Unikanie tworzenia nowego, niepotrzebnego, długu jest najlepszą polityką nie tylko pro-rozwojową, ale także prorodzinną, i nie tylko w czasach kryzysu."

"Pycha polityków przekonanych o własnej nieomylności jest w długim horyzoncie czasowym jeszcze bardziej groźna dla Polski niż globalny kryzys gospodarczy...
...bo wynika z braku szacunku dla ludzi, z nieznajomości podstawowych zasad ekonomii i niedocenienia samych Polaków. Dziękuję bardzo."

 

Planowany deficyt w 2009r.    - 18,2 mld zł

PO nowelizacji                       - 27,2 mld zł

Planowany deficyt w 2010r.     -52,2 mld zł

PO nowelizacji                       - ???

nie.z.po
O mnie nie.z.po

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka