Każdy kto nie pamięta lub nie miał okazji zobaczyć jak działała propaganda w czasach PRL-u i jak wtedy wyglądało dziennikarstwo, warto aby posłuchał sobie porannych audycji w radio "TOK FM" lub poczytał "GW".
Kłamstwa, manipulacje, zakrzykiwanie dyskutantów mających inne niż prorządowe poglądy, lizusostwo i służalczość wobec władzy to norma w tych podobno niezależnych mediach.
Ale dzisiaj do tych licznych serwilistycznych postaw można dopisać jeszcze jedno - groźby pod adresem dziennikarza, który ośmielił się wypowiedzieć "niesłuszną" opinię.
Oto dzisiaj z ust dziennikarki GW Agaty Nowakowskiej oprócz takich oczywistości jak
"mieliśmy próbę destabilizowania sytuacji w państwie", "szantażowanie premiera", "pseudoafery", "to nie są żadne afery", "CBA nie jest nam do niczego potrzebne" czy "afera CBA"
mogliśmy usłyszeć groźbę skierowaną pod adresem dziennikarza "Rzeczpospolitej" Piotra Semki, który na swoje nieszczęście, ośmielił się mieć inne poglądy niż dzielni obrońcy rządu i jakby tego było mało postanowił je przedstawić słuchaczom.
Tego było już za wiele, więc gdy tylko wyraził on opinię, iż odwołanie Mariusza Kamińskiego nastąpiło ze złamaniem prawa, zawsze czujna pani redaktor Nowakowska dał odpór tym niedopuszczalnym w uczciwym dziennikarstwie "myślom-zbrodniom" tymi słowy :
"o Piotrze uważaj bo to może być dla ciebie groźne"
Brawo pani redaktor. "Szef szefów" kimkolwiek on jest chyba będzie wdzięczny.
Chyba - bo mimo słusznej postawy podczas całego programu, nie wiem czy sugestia, iż w dzisiejszych czasach wypowiadanie opinii przez niezależnego dziennikarza może być dla niego groźne dobrze świadczy o tak chwalonej przez panią redaktor władzy.
A swoją drogą ciekawe czy według prorządowych dziennikarzy odebranie przez premiera posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi certyfikatu dającego dostęp do tajnych informacji i nie przestrzeganie ustawy o dostępie do informacji publicznej, a następnie nie wykonanie wyroku sądu w tej sprawie (udostępnienia raportu Julii Pitery o działalności CBA) było działaniem zgodnym z prawem czy nie?
Kancelaria Tuska ma zapłacić 10 tys. zł grzywny za niewykonanie wyroku
Tusk zapłaci 10 tys. za raport Pitery?
Nieprawidłowa decyzja Tuska ws. Macierewicza



Komentarze
Pokaż komentarze (3)