Wszelkie hamulce puściły.
Prywatna stacja TV w swoim głównym wydaniu programu niby informacyjnego otwarcie i bez najmniejszych oporów postanowiła na nowo zdefiniować słowa "ofiara" i "oprawca".
Według "dziennikarzy" pracujących w tej telewizji
- ofiara to inaczej osoba podejrzana, oskarżona o przestępstwa, przyjmująca łapówki, próbująca kupić licencje pilota itd.
- oprawca to CBA i agent Tomek, którzy ścigają przestępców.
Brawo!
Niedawna sprawa Polańskiego pokazała że społeczeństwo i tzw "warszawkę" czy jak to woli "elitę" dzieli przepaść. To są dwa różne światy. I bynajmniej nie chodzi tu o zamożność czy wykształcenie.
Ale patrząc na to co w sprawie Weroniki Marczuk-Pazury wyrabiają media, a szczególnie jedna stacja wydaje się, że dzieli nas nie przepaść, a wszechświat.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)