18 obserwujących
927 notek
671k odsłon
  126   1

Tu-154 w Smoleńsku nie lądował- to było podejście próbne; narracja MAK do kosza.

    To jest notka/ news  na pierwszą  stronę.



    Dowody, przesłanki są jednoznaczne;

 skąd w ogóle wzięło się  przekonanie Komisji Laska  i  większości opinii publicznej , że  Tu-154  w Smoleńsku podchodził do lądowania  a  "katastrofa" wynikła z błędów  załogi  przy wykonywaniu podejścia  do lądowania ?


...z nachalnej propagandy i manipulacji MAK  od pierwszych  godzin  po tej tragedii:

 - wskazano od razu na  nacisk Prezydenta, potem na nacisk  generała  Błasika

- w raporcie  wstępnym wskazano na wyłączną winę załogi, wymieniono  listę ich błędów

..

aby w powszechnej świadomości  zaistniała  ich narracja:

 błąd pilotów  przy podejściu do lądowania.


-  Dziwie się  niby ekspertom Laska, wśród których  byli też piloci, że ulegli tak  bezczelnej  propagandzie;

przecież  w raporcie MAK są  istotne wyraźne  przesłanki, wręcz dowody - że to nie było lądowanie;

 trzeba  tylko  wyłowić te fakty  i zestawić je w całość;

 tak ja zrobiłem to w notce:

https://www.salon24.pl/u/niegracz/1189035,generalnie-to-tu-154-w-smolensku-wykonywal-podejscie-probne-nie-ladowal

  Otóż, podsumowując zebrane  przesłanki i dowody:


- nawet gdyby na wysokości ok.  100 m nad ziemią załoga  Tu-154  przeszła  z pilotowania w automacie na sterowanie ręczne;

nawet gdy w tym momencie gdy byli na tej wysokości  nagle mgła odeszła -

gdyby widoczność była wystarczająca  
to i tak nie mogli by wylądować !!


Eksperci   Laska i wspomagający  ich propagandowo pilot awionetki prof. Artymowicz z Uniwersytetu w Toronto winni o tym wiedzieć i to rozumieć;

wielokrotnie pisałem  o specyfice  Tu-154  podkreślanej  przez  rosyjskiego pilota  Wasilija Jerszowa  w jego  poradniku pilotowania  Tu-154:

 pisałem też i to na pewno było to  znane Komisji Laska o wymogach  ustabilizowania  parametrów na ścieżce;

- jeszcze raz:


   samolot Tu-154  jest  wrażliwy na rozchwianie parametrów  w kanale podłużnym; wszelkie  większe  , gwałtowne  zmiany w  zakresie  prędkości, prędkości  zniżania siły  ciągu  powodują oscylacje  samolotu względem osi poziomej prostopadłej do kierunku  lotu- czyli pochylanie  się samolotu dziobem w dół , podnoszenie  nosa  i tak na przemian;

 gdyby nawet piloci zerwali  automat na wysokości 100 m  czy nawet 150 m  

to przy tych parametrach lotu: ciąg reżim mały gaz,  prędkość zniżania  ok 7-8 m/s 
nie było możliwości  ustabilizowania  parametrów 

i bezpiecznego lądowania.


  Tak jak pisałem wcześniej-

załoga Tu-154  realizowała  podejście próbne w celu  zorientowania  się  co do rzeczywistych  warunków  w zakresie widoczności w rejonie  pasa ;

gdyby okazało się że  zamglenie nie jest  całkowite , że są jakieś przejaśnienia  wtedy być może po odejściu na drugi krąg  próbowali by  lądować; dlatego w  tym momencie   parametry ich lotu nie  odpowiadały  wymogom dla  ustabilizowanego podchodzenia  do lądowania - bo jeszcze nie lądowali;

 parametry zniżania było odpowiednie  dla podejścia  próbnego i odejścia  na drugi krąg.


Ale to podejście  nie  było podejściem do lądowania.


Koniec, kropka.

 


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale