W czwartek o godz. 17:20 BMW na polskich rejestracjach jechał z dużą szybkością w Lütjensee (Szlezwik-Holsztyn) i kolidował z dwoma motocyklistami. Kobieta (29) zmarła. 17-letniego pasażera auta, który jak wykazały badania konsumował narkotyki, policja schwytała w piątek nad ranem 5 km dalej. Kierowcy auta mimo założonych kajdanek udało się zbiec i policja nie schwytała go do soboty po południu.
Pani podjęła pracę i w pierwszy dzień zjawił się na miejscu pracy jej właściciel i poderżnął jej gardło.
Najprawdopodobniej właściciel nie zgadzał się z tym że kobieta chce pracować.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)