56 obserwujących
329 notek
529k odsłon
3236 odsłon

Koszerne ubijanie prof. Chodakiewicza

Wykop Skomentuj31

Oczywiście, konferencja „Quo vadis” się odbyła, zaproszona młodzież niczego nie zauważyła i miejmy nadzieję, że było jej obojętne, co jej mówi ambasador Ryszard Schnepf, dyrektor fundacji „Szalom”, syn KPP-owca, a później, po wojnie, pułkownika informacji wojskowej Maksymiliana Schnepfa, współodpowiedzialnego za prześladowania Polaków w ich ojczyźnie, bo przecież nie o swojej tożsamości i działalności opowiadał, choć doprowadziły go do spektakularnego zawodowego sukcesu w "wolnej Polsce".

Ambasador R.Schnepf w otoczeniu uczestników konferencji Quo vadis pt."Motywować, edukować & inspirować" 2-4 sierpnia 2013.

Ambasador Schnepf swoje „dyplomatyczne” szlify zdobywał – jak dobrze pamiętamy – w Urugwaju z zaangażowaniem i pasją zwalczając Prezesa USOPAŁ Jana Kobylańskiego . Wszystko razem – cały antypolski puzzle - ściśle ze sobą przylega i nawzajem się uzupełnia. I naturalnie, smutne, że pomimo tylu lat doświadczeń Polonia nadal daje sobą poniewierać przez manichejskie zagrywki z Warszawy. Jednak pomyłką byłoby sądzić, że był to tylko towarzyski wybryk . Przeciwnie. O tym, że toczy się batalia o Historię wiemy. Mówiło i mówi o tym wybitne grono nie tylko historyków, z prof. Markiem Chodakiewiczem włącznie, ale autorytetów z wszelkich dziedzin. Często wskazuje na ten fakt ks. prof. Waldemar Chrostowski. „Kto zna przeszłość, ten ma klucze do przyszłości”- ta znana prawda ma szczególne znaczenie w naszym kraju., gdzie Historia domaga się napisania od nowa i gdzie historyków wychylających głowę z bajora czerwonego Kłamstwa niszczy się programowo, a nawet fizycznie, szczególnie, gdy tkną tematu tabu – przestępstw żydokomuny wobec Polaków . Tu należy przypomnieć nazwisko śp. Dariusza Ratajczaka.

Prof. Chodakiewicz posiada luksus niezależności i chętnie z niego korzysta wygłaszając opinie, które przysparzają mu wdzięcznych słuchaczy i czytelników na prawicy, a wrogów na lewicy. Nic dziwnego, że w r.2008 znalazł się na czołowym miejscu na proskrybcyjnej „Liście Michnika”, na której nota bene znaleźli się wszyscy wybitni polscy historycy. Jednak sekowanie Chodakiewicza ma dłuższą historię, i – jak widzimy z ostatniego, wyżej opisanego przykładu – ma wymiar międzynarodowy, żeby nie powiedzieć – międzykontynentalny. Pisał o tym w nr 19/20 „Glaukopisu” już w r. 2010 inny amerykański historyk polskiego pochodzenia – John Radziłowski. Intryganci nazwani są tam po imieniu, a kulisy ich działań są oczywiste- chodzi o propagandową dominację „prawd” historycznych ogłaszanych w kolejnych pseudo-historycznych publikacjach przez socjologa Jana Tomasza Grossa. Kto za nim stoi i czyje interesy – nikomu nie trzeba tłumaczyć. Jednak byłoby skandalicznym nadużyciem posługiwać się argumentacją, której użyła polska konsul Juńczyk-Ziomecka w lipcu tego roku – że prof. Chodakiewicz jest uważany za kontrowersyjnego przez polskie MSZ . W związku z tym – dopowiedzmy myśl pani Juńczyk-Ziomeckiej – należy profesora Chodakiewicza spacyfikować, odebrać mu głos, a przede wszystkim wpływ na młodzież. Tylko tak można uchronić stosunki polsko-izraelskie przed szkodą... Nie wiem, czy pani Juńczyk-Ziomecka jest przy okazji również honorowym konsulem Izraela w USA, czy może tylko społecznym aktywistą hasbary. Może aktywistą hasbary jest sam minister Sikorski i wyproszenie prof. Chodakiewicza odbyło się na jego żądanie, kto  prócz niego to wie? Lecz jestem najgłębiej przekonana, że państwo Izrael jest mieszane do tego geszeftu bez swojej woli i wiedzy i jest to wysoce niestosowne nadużycie ze strony polskiego MSZ.

To potomkowie żydokomuny, którzy przejęli spadek po swoich ojcach i dziadkach, mordercach naszych ojców i dziadków, są żywotnie zainteresowani utrzymaniem swoich wpływów w Polsce. Ci, którzy są na miejscu i ci, którzy wracają po latach dyskredytowania Polski i Polaków we wszelki możliwy sposób, nagradzani są przywróceniem im polskiego obywatelstwa i wszelkich beneficjów. A ponieważ znany i dzięki m.in. wydawanemu także po polsku profesorowi Kevinowi McDonaldowi naukowo dobrze udokumentowany jest destrukcyjny potencjał żydowskiej mniejszości wynikający z ich w pierwszej kolejności antychrześcijańskiej postawy, oczywiste jest, że ktoś, kto publicznie wypowiada takie słowa, jak prof. Chodakiewicz w czerwcu tego roku w Polsce o zagładzie polskich elit, ten liczyć się musi z plemienną zemstą:

Żeby Kwaśniewski mógł brylować, czy żeby Michnik mógł być uważany za geniusza, trzeba było najpierw Katynia, Kołymy. Palmir, Auschwitz – rzezi polskich elit. Bo na bezrybiu i rak ryba. Pozostałe niedobitki zostały zniszczone. Co się stało z plejadą polskich profesorów, którym udało się przeżyć wojnę? Prof. Koneczny został wyrzucony z Uniwersytetu Jagiellońskiego.(Umarł z głodu- przyp. JMW)Podobny los spotkał prof. Konopczyńskiego, prof. Taylora na Uniwersytecie Poznańskim, prof. Kasznicę. Przypomnijmy profesora prawa Karola Pospieszalskiego, wybitnego znawcę zbrodni niemieckich.(W 1966 r. za nie przyłączenie się do rozpętanej przez PZPR nagonki na biskupów polskich,którzybyliautorami listu do biskupów niemieckich, został wyrzucony z Instytutu Zachodniego. Mimo że nadal pracował na UAM, nie miał już szans na karierę naukową- przyp.JMW),któremu komuniści w całej powojennej uniwersyteckiej pracy tylko raz i to przez omyłkę, pozwolili wydać jednä książkę. Długo moglibyśmy wymieniać.... Natomiast na ich miejsce wpychała się chamokomuna i ludzie proweniencji etnicznej, których prof. Śpiewak nazywa żydokomuną. I to była wymiana elit. Na miejsce polskich elit wchodzili prymusi selekcji negatywnej, ludzie, którzy w wolnej Polsce paśli by krowy. Z dnia na dzień stali się oni autorytetami, nagle zaczęli wykładać na uniwersytetach. I na tym polega polska tragedia.

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale