Dziennikarze powinni działać na rzecz nielimitowanego dostępu społeczeństwa do informacji. otwartej, jak najszerszej debaty publicznej. Sprzeniewierzeniem się misji tego zawodu, niedopuszczalnym wręcz wydaje się, by dziennikarze działali inaczej, by mogli oni torpedować dyskusję publiczną na określone tematy, żywotnie interesujące opinię publiczną.
Kodeks etyki dziennikarskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uznaje tę kwestię za jedną z podstawowych zasad: "zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji oraz różnorodnych opinii, a także umożliwianie udziału w debacie publicznej". Umożliwianie udziału w debacie publicznej z całą pewnością nie oznacza ukręcania łba tejże debacie.
Jednakże w tzw. mainstreamowych mediach stało się to codzienną praktyką, zwyczajną zupełnie "metodą dziennikarską". Na przykład, w dzisiejszej audycji "Gość radia ZET" redaktor Monika Olejnik szybką zmianą tematu wyhamowała poruszony przez posła Błaszczaka wątek takiej szerszej, otwartej debaty publicznej. Chodzi o wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej, a wagi tego problemu dla społeczeństwa nikt chyba nie może podważać. Oto fragment tej "rozmowy':
Mariusz Błaszczak: Tak, można było oprzeć nasze relacje na umowie międzynarodowej polsko-rosyjskiej, bo statek powietrzny, tak to się określa, czyli ten samolot był samolotem wojskowym, lotnisko było wojskowe...
Monika Olejnik: No dobrze, ale to już przerabialiśmy, ale teraz konkretnie.
Mariusz Błaszczak: Teraz w moim głębokim przekonaniu nie ma innego wyjścia, poza tym żeby na ten temat debata odbywała się publicznie, w sposób zupełnie otwarty, bo i tak jesteśmy skazani na bombardowanie nas informacjami szczątkowymi. Okazuje się, że - no i tutaj chylę czoło i dociekliwość dziennikarzy powoduje, że co chwilę słyszymy jakieś fragmenty, tak podejrzewam z tego raportu - dlatego my złożyliśmy, jako klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wniosek o to żeby raport był omówiony na posiedzeniu sejmu.
Monika Olejnik: Co prezes Jarosław Kaczyński miał na myśli mówiąc (...).
Redaktor Olejnik nie pozwala swemu rozmówcy na dokończenie zdania, kwestii według niego podstawowej dla problemu postępowania rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej, szybko przeskakuje na inny, konkretniejszy temat. Tym konkretniejszym ma być podpuszczanie gościa do interpretowania wyrwanych z kontekstu słów Jarosława Kaczyńskiego i dobudowanych już do nich fałszywych teorii. Na nic się zdają uwagi, że to sprawy bolesne, delikatne, na nic protesty posła Błaszczaka. Wszakże redaktor Olejnik chodzi o to właśnie, o maglowanie po raz tysięczny, co Kaczyński miał na myśli, zamiast podjęcia tematu potrzeby jawności i dostępu do pełnej, rzetelnej informacji na temat śledztwa smoleńskiego, upublicznienia raportu MAK i otwartej debaty publicznej.
Najwyraźniej redaktor Olejnik woli nie nagłaśniać tego postulatu opozycji, aby raport rosyjskiej komisji był rozpatrywany na specjalnym posiedzeniu Sejmu. Pewnie sądzi, że Schetyna, niepodzielnie rządzący - według niej -Sejmem, wniosek odrzuci i pies z kulawą nogą się nie dowie, że coś takiego w ogóle było! Będzie można dalej narzekać na tę słabą opozycję, która żadnych poprzeczek rządzącym nie stawia! Tak czy owak, zamyka Błaszczakowi usta. Redaktor Olejnik nie pyta o szczegóły złożonego wniosku, ani o oczekiwania z nim związane, nie interesuje się możliwością transmisji z obrad itd. Wycisza i zagłusza gadką o ... strojach posłanek PJN!
Czy zatem redaktor Monika Olejnik i radio ZET nie tłumią debaty publicznej, nie utrudniają jej, zamiast ją umożliwiać, wspomagać? Czy dziennikarka nie złamała kodeksu etyki?
http://www.sdp.pl/Kodeks-etyki-dziennikarskiej-SDP
http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Mariusz-Blaszczak2
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka