Ustawa o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych nie została podpisana przez Komorowskiego, tylko odesłana do Trybunału Konstytucyjnego. Jak gra idzie w złym kierunku, to piłkę wybija się na aut! Dobra gra zespołowa, brawo!
A gra stawała się już przykra, niebezpieczna. Ta ustawa to prawdziwe zgniłe jajo. Boni pichcił je pod nosem Tuska od dwóch lat z okładem, aż w końcu nie wiadomo było, co z tym zrobić, komu je podrzucić. Wszyscy czuli, że zgniłe, ale w rządzie się umówili, że je ładnie opakują i prześlą do Sejmu. Tam zatkali nosy i przegłosowali, żeby to odepchnąć dalej od siebie. Wreszcie gajowy miał nosa i krzyknął, że to płocha waniajet! I kazał śmierdziela podrzucić Trybunałowi Konstytucyjnemu... Ten potrzyma go w zamrażarce tak długo, aż wszyscy zapomną.
Pisałem już o tym, więc by się nie powtarzać, rzucę tylko dwa argumenty:
- ta ustawa pozwala premierowi dowolnie wybierać, w których urzędach ten automat skasuje 10% zatrudnionych, a w których nie, jak również kierownikom tych urzędów pozwala dowolnie uruchamiać ten automat wobec jednych pracowników a wyłączać wobec innych; narusza to konstytucyjną zasadę równego traktowania (kumoterstwo, nepotyzm, korupcja), fundamenty kodeksu pracy oraz w sposób nieuprawniony wyposaża premiera w całkiem carskie władztwo;
- zakładając, że jednak ten bubel prawny wszedłby w życie, to skutek byłby taki, że zamiast spodziewanych kokosów, wielomilionowych oszczędności, nastąpiłaby lawina procesów i skutecznych pozwów o odszkodowania, a potem tylko budżetowa ruina i zgliszcza.
Z racjonalizacją, ani z racjonalnością tym bardziej, nie ma to nic wspólnego. Administracja nie powinna być mechanicznie cięta jak trawnik. Administracja nie powinna być tania, ale dobra, solidna jak buty na długą drogę. Na taniochę nas nie stać!
http://mieszczuch.blog.onet.pl/Najlatwiej-uderzyc-w-bezbronna,2,ID388597602,n


Komentarze
Pokaż komentarze (6)