Komorowski ostatnio odważnie przeciwstawia się woli większości.
Skoro większość jest za tym, żeby zaprosił on do wspólnego lotu Jaruzelskiego na beatyfikację papieża Jana Pawła II, to on mówi "nie, wezmę wszystkich, ale jego nie zabiorę"! Nawet Michnik wystąpił z dramatycznym apelem o niedyskryminowanie byłego prezydenta! A Komorowski - nic nie odpowiada!
Większość jest za tym, żeby nie robić dwudniowych wyborów? Więc Komorowski mówi na to "nie"! On woli posłuchać głosu mniejszości, czyli głosu partii i elit, tzw. "niezależnych" ekspertów. Przekornie, staje znów przeciwko stadu.
Większość z nas myślala dotąd, że jak wybory wygra Platforma Obywatelska, to Donald Tusk zostanie premierem nowego rządu, że taka jest naturalna kolej rzeczy, ale nie! Okazuje się, że tak nie będzie, próżny trud, nie ma co Tusk sobie żyły wypruwać w tej kampanii! Komorowski dzielnie głosi: " nie będzie mi większość żadna narzucać, kogo mam wyznaczyć na premiera, będzie moja wola!"
Bardzo to ciekawy, polityczny fenomen...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)