Rozmaitości 26.11.2009, 13:41 Czwartkowy przegląd absurdów różnych Maraton próbnych matur trwa. Jak na razie tylko stukam się w czoło (co za idiota dobierał tematy pracy pisemnej z polskiego?!) z powodu bezsensu kluczy egzaminacyjnych (obawiam się, że mojej interpretacji Lalki nie ma w modelu...
Rozmaitości 23.11.2009, 17:54 Cholera, czyli świńska grypa w Salonie No to amen. Dorwało mnie. Ocknęłam się rano z gorączką, dreszczami i nieprzyjemnym uczuciem, że bolą mnie nawet te mięśnie, o których nie wiedziałam, że je mam. Godzina 8, dzwonię do przychodni. Miła pani o zmęczonym...
Rozmaitości 22.11.2009, 10:31 Hej ho, hej ho, do piwnicy by się szło Nie doczekawszy się odpowiedzi na drugą wiadomość do Radosława Krawczyka, przespawszy się z pomysłem, stwierdziłam, że o kant stolika można sobie taką "wolność słowa" rozbić. Skończę tłumaczenie kolejnych...
Rozmaitości 21.11.2009, 19:51 Odpowiedź na pytanie o Wodziannę. Podaję nie tylko moją wiadomość, ale też odpowiedź od R. Krawczyka. Od opamiętania się Administracji i zdjęcia Wodzianny z listy trolli, nie życzę sobie widzieć moich notek wśród polecanych przez Salon. Jeśli...
Polityka 20.11.2009, 17:02 Polski uczeń o polskiej szkole Tekst jest subiektywny - jakże by inaczej? Dramat zaczyna się o 7.25: o tej porze dzwoni pierwszy w tym dniu dzwonek, wzywający półprzytomnych nieszczęśliwców na lekcje (klasy pierwsze i drugie), konsultacje (godziny,...
Polityka 19.11.2009, 20:32 Oświatowa "Solidarność" i skrzywdzeni maturzyści Nie ma to jak podwyższyć sobie rano ciśnienie! Najlepsze w tym celu są zazwyczaj bzdury, które można przeczytać w Metrze. Dziś przemiły pan w mało gustownej kurtce uśmiechał się jeszcze szerzej i jeszcze złośliwiej...
Rozmaitości 18.11.2009, 17:11 Dlaczego NIE zamieszczę tu krzyża Nie, nie chodzi o mój brak wiary w istnienie Boga czy niechęć do instytucji kościelnych. Chodzi, znów, o ludzką i blogerską przyzwoitość. Odnoszę wrażenie, że inicjator czy inicjatorka akcji zamieszczania...
Rozmaitości 15.11.2009, 17:10 Exodus, czyli o odchodzeniu Z rosnącym zainteresowaniem, podszytym odrobinkę ironicznym rozbawieniem, obserwuję exodus mniej i bardziej znanych Salonowiczom blogerów. Zaczynając tu pisać, w drzwiach rozminęłam się z Majorem, który, z tego, co widzę,...