Nie doczekawszy się odpowiedzi na drugą wiadomość do Radosława Krawczyka, przespawszy się z pomysłem, stwierdziłam, że o kant stolika można sobie taką "wolność słowa" rozbić. Skończę tłumaczenie kolejnych napisów i punkt dwunasta złażę do dantejskiego piekiełka (z nadzieją, że przebywający już tam blogerzy nie wyhodowali np. gigantycznego pajęczaka...) Wrócę, jak Admini się opamiętają.
Au revoir, mes amis et bonne chance !


Komentarze
Pokaż komentarze (3)