Kochani, Republika zapowiada na poniedziałek "nową aferę taśmową", która ma być wielkim hiciorem. Nie kupujcie popcornu.
Na razie opublikowano fragment rozmowy Tuska z Giertychem, na której nic wielce skandalicznego nie ma, max to że Tusk mówi o paru regionach Polski per "tam gdzie zjeby są", a Giertych nazywa konfiarzy "debilami". Jeśli to ma być zajawka, to pojutrze raczej spodziewam się kapiszona, ale oczywiście czas pokaże.
Nie dostaniemy raczej żadnych tajemnych tajemnic obecnego rządu, gdyż rozmowa pochodzi z... 2019 roku. I to jest prawdziwy skandal.
Bo przecież wiemy, że właśnie wtedy Giertych był podsłuchiwany Pegasusem. Domyślaliśmy się, że podsłuchiwano go m.in. dlatego, że był adwokatem Tuska. Sam pisałem kilka razy, że pisiaki de facto podsłuchiwały "przypadkiem" ówczesnego przewodniczącego Rady Europejskiej. Teraz mamy dowód, że tak właśnie było. Potwierdza się dokładnie wszystko co pisały takie no name'y z internetow jak ja, a upada gmach kłamstw, jakoby afera Pegasusa była wydmuszką.
Ale to nie wszystko. Bo podobno nieistotne dane pozyskane Pegasusem, to jest takie które nie dotyczą terroryzmu czy zorganizowanej przestępczości, miały być usuwane. A co tu się okazuje? Że sześć lat po fakcie ktoś te nagrania ma i rozdaje je pacynkom z Republiki. Aha, no to spoko. Totalnie się tego nie spodziewałem.
Zatem z tej okazji chciałbym przypomnieć po raz 2137: jak ktoś Ci się włamie na telefon i zaciągnie wszystkie messengery, whatsappy i tak dalej, to de facto kradnie korespondencję nie tylko Tobie, ale wszystkim Twoim rozmówcom. A teraz wyobraźcie sobie ilu i jakich rozmówców miały takie osoby jak Giertych czy Brejza. A teraz sobie wyobraźcie, że jakiś ziobroid najwidoczniej od lat ma szafkę z twardymi dyskami, z której wedle potrzeby będzie sobie te nagrania wyjmował i wrzucał Republice lub Karnowskim. Albo, co równie prawdopodobne, będzie nimi szantażował ofiary.
Nadal publicznie nie znamy pełnej listy ofiar Pegasusa. A każda ofiara to w realu setki jej znajomych. Nie wiemy kto ma te dane. Wiemy tylko, że cudownie trafiają one do Sakiewicza.






Komentarze
Pokaż komentarze (37)