Nowoczesna Demokracja Nowoczesna Demokracja
81
BLOG

KIEDY POLITYKA TAŃCZY ZE SPORTEM, A ABSURDY RZĄDZĄ ŚWIATEM

Nowoczesna Demokracja Nowoczesna Demokracja Polityka Obserwuj notkę 2
Polska scena polityczna przypomina ostatnio taniec na linie. Nie tej subtelnej, eleganckiej — jak w cyrku. Raczej tej chaotycznej, na lodzie, bez łyżew i z kijami do hokeja, których ktoś zapomniał oddać. Co się dzieje? Zajrzyjmy na chwilę na naszą polityczną grzędę, zanim światowa piłka nożna i tenis zagłuszą jej jazgot.

KIEDY POLITYKA TAŃCZY ZE SPORTEM, A ABSURDY RZĄDZĄ ŚWIATEM

Polska scena polityczna przypomina ostatnio taniec na linie. Nie tej subtelnej, eleganckiej — jak w cyrku. Raczej tej chaotycznej, na lodzie, bez łyżew i z kijami do hokeja, których ktoś zapomniał oddać. Co się dzieje? Zajrzyjmy na chwilę na naszą polityczną grzędę, zanim światowa piłka nożna i tenis zagłuszą jej jazgot.

1. „MŁODY PREMIER” — CZYLI KTO NAJBARDZIEJ NADAJE SIĘ DO FUNKCJI LIDERA?

Jarosław Kaczyński, lider PiS, pokazał ostatnio, że szuka „młodego” kandydata na premiera — czyli kogoś, kto ma mniej niż 50 lat. Bo Mateusz Morawiecki, który stał na czele rządu — niestety „nie wchodzi w tę kategorię wiekową”, jakby to była jakaś promocja w Lidlu.

Brzmi to trochę jak casting do reality show, gdzie reżyser mówi: „Chcemy kogoś z energią, nie jakiegoś weterana, który pamięta komunę jak własne narodziny”. Szkopuł w tym, że wśród proponowanych kandydatów mamy ludzi tak „charyzmatycznych”, że nawet echo ich nazwisk gdzieś się gubi. I jeśli ponad 60 % ankietowanych odpowiada „ktoś inny”, to może po prostu politycy PiS faktycznie powinni rozważyć opcję najmłodszego spośród trolli internetowych?

Ostatecznie pomysł na młodość w polityce brzmi fajnie — jak fitness na emeryturze. Ale w praktyce przypomina to wymianę żarówki — wszyscy mówią, że chcą nowej, ale nikt nie chce jej wkręcać.

2. ZIOBRO — OD PEGASUSA DO AZYLU, I Z POWROTEM NA ŁAWĘ OSKARŻONYCH

A skoro już o politycznych sitcomach mowa: Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, robi sobie tournée po Węgrzech, mając azyl polityczny jak gwiazda rocka, która olśniła Budapeszt i oczywiście „nie zamierza składać mandatu poselskiego”.

W międzyczasie Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. I to nie za drobne przewinienia typu „zapomniałem zamknąć drzwi do sejfu z dotacjami”, tylko za 26 zarzutów — od ustawiania konkursów na milionowe dotacje po przekazanie 25 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości na Pegasusa dla CBA. Czyli klasyczny odcinek z cyklu „W co jeszcze można zamienić państwowe pieniądze?”

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa trwa obecnie posiedzenie w tej sprawie. A raczej jego przerywana wersja. Bo przerwa goni przerwę, a mecenas Bartosz Lewandowski — obrońca Ziobry — wnosi wnioski, o których nie chce mówić, jakby sam nie wiedział, po co przyszedł. Trwają „kwestie formalne”, czyli klasyczne „proszę wrócić później, system się aktualizuje”.

Prokurator Piotr Woźniak przyznaje, że sytuacja jest już nie o "obawie ukrycia", ale o faktycznym ukryciu się Ziobry przed organami ścigania. Z kolei obrońcy Ziobry narzekają, że nie mają dostępu do materiałów niejawnych, które rzekomo są dla niego korzystne. Twierdzą, że te same papiery są podstawą aktu oskarżenia przeciwko Michałowi Wosiowi, który też przekazał środki na Pegasusa. Sąd zaś na ostatnim posiedzeniu w grudniu odroczył sprawę, bo prokuratura… zapomniała dołączyć tych materiałów. Tak, to się naprawdę wydarzyło. Przepraszam, nie jestem w stanie tego zmyślić.

Ziobro utrzymuje, że nie ucieka, tylko "walczy" z rządem Tuska i nie wróci do kraju, dopóki „nie wróci prawo”. Takie deklaracje brzmią heroicznie, dopóki nie przypomnimy sobie, że to właśnie Ziobro miał całe ministerialne przedszkole pełne prawników i prokuratorów pod sobą przez 8 lat. To trochę jakby kucharz powiedział, że nie zje swojej własnej zupy, bo się boi o zdrowie.

Jeśli sąd zatwierdzi areszt, za Ziobrą zostanie wystawiony list gończy. Potem europejski nakaz aresztowania. Potem, być może, czerwona nota Interpolu. To wszystko brzmi jak kolejne etapy w grze RPG, w której Ziobro próbuje zdobyć legitymację męczennika. Tylko że zamiast smoków, ściga go temida.

Tymczasem jego żona, Patrycja Kotecka-Ziobro, też wystąpiła o azyl na Węgrzech. Oto nowoczesna bajka o rodzinie, która szuka schronienia przed państwem, które sama współtworzyła.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek stwierdził, że jeśli ten azyl faktycznie został przyznany, Polska rozważy skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Ale najpierw chce zobaczyć dokument. I trudno mu się dziwić — bo w tej historii jak dotąd widzieliśmy wszystko, oprócz dokumentów.

3. SPORT — JEDYNY ZDROWY ELEMENT W TYM KOSMOSIE

Na szczęście jest sport. A sport to jak oddech świeżego powietrza między kolejnymi aktami politycznego kabaretu.

W Portugalii „Smoki” z FC Porto przemieniły się w najbardziej polski klub Europy, bo 29‑letni Jan Bednarek strzelił decydującego gola w meczu z Benfiką — tak, że nawet przeciwnik mógłby się uśmiechnąć — a kibice Porto chyba przez chwilę myśleli, że widzą świętego Mateusza z Polski.

A Iga Świątek? No cóż. Choć Australian Open jeszcze się nie zaczęło, drabinka nie wygląda na spacer po różach w raju. Przeciwniczki jak Naomi Osaka na sterydach, Jelena Rybakina jak tornado i Madison Keys jak mur, który nie chce się zawalić — wszystko to czeka na naszą tenisową gladiatorkę. I chociaż pojawiają się głosy, że teraz — tuż przed startem — trudno przewidzieć jej szanse, to i tak każda wymiana piłek przypomina eleganckie riposty w moralnym sądzie sportowego honoru.

4. CYBERATAKI, CZYLI ROSYJSKA SZKOŁA SABOTAŻU

Zanim przejdziemy do wniosków końcowych, nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednym wątku, który przetoczył się przez krajową debatę — i tym razem nie chodzi o aresztowania, tylko o kable, prąd i rosyjskie trollownie w wersji zaawansowanej.

Premier Donald Tusk ujawnił, że pod koniec grudnia Polska została zaatakowana cybernetycznie. Tak, jak w kiepskim filmie akcji, tylko że tu naprawdę ktoś próbował wyłączyć nam światło — dosłownie. Na celowniku znalazła się infrastruktura energetyczna, w tym dwie elektrociepłownie i system zarządzania energią z OZE. Czyli nowoczesna, zielona przyszłość kontra starosowieckie metody destabilizacji.

Premier zapewnił, że nie doszło do blackoutu, system zadziałał, jak trzeba, i „nie zmarnowaliśmy czasu”. Cudownie, choć brzmi to trochę jak: „statek nie zatonął, bo mieliśmy wiadro”. Co ciekawe, nie ma jeszcze twardych dowodów, ale wszystko wskazuje, że ataki miały związek z grupami działającymi na rzecz rosyjskich służb. I naprawdę, jeśli kogoś to dziwi, to znaczy, że ostatnie dziesięć lat spędził w schronie atomowym — mentalnym.

To przypomnienie, że w tym teatrze, gdzie aktorzy PiS potykają się o własne kłamstwa, w tle czai się wróg prawdziwy, konkretny, bezlitosny. I jego celem nie jest tylko wyłączenie lampki nad biurkiem, tylko pogrążenie nas w chaosie. Dlatego tym bardziej potrzebna jest polityka z głową, nie z mema.

5. CO NAM TO WSZYSTKO MÓWI?

Polityka w Polsce to jak kabaret z długimi przerwami między żartami, a kiedy absurd osiąga zenit, nawet publiczność zaczyna się śmiać w złym rytmie. Najgorsze, że nie wiemy, czy śmiać się, czy płakać. Ale sport — ten prawdziwy, bez politycznych inkluzji — przypomina nam, że świat nadal jest większy niż najnowszy sondaż. I czasem lepszy, bo tam przynajmniej piłka nie mówi, kto ma być premierem.

Zatem patrzmy dalej. Bo jeśli polityka to teatr, to sport jest jak realistyczny dramat — z krwią, potem i łzami, ale bez fałszywych obietnic i obietnic bez pokrycia.

I pamiętajmy: nawet w tym politycznym cyrku, gdzie każdy klaun twierdzi, że jest menedżerem tournée, jest jeden element, który trzyma poziom — to zdrowa rywalizacja sportowa i gość z Rakiety, który może jeszcze nas wszystkich zaskoczyć w Melbourne.

KZ Bielejew Sky - https://www.facebook.com/profile.php?id=61577107874294

image


image

1.Nie banuje- pisz co chcesz w komentarzach, 2. Nie masz poczucia humoru ? Nawet nie czytaj moich notek, dbaj o swoje zdrowie psychiczne, przejdz dalej, tkwij w swojej bance i "zgranych", powtarzalnych, nieefektywnych- teoriach. 3. Żyjesz w swojej bańce politycznej, masz poglądy ? Fajnie ! U mnie znajdziesz tylko wizje, kreatywność i niedaleko wybiegające w czasie przewidywania. 4. Znajdziesz tez oczywiście oczywista satyrę i sarkazm na politycznych i groteskowych kretynów. Ktorych jedynym życiowym osiągnięciem jest trwanie jak najbliżej koryta z publicznymi pieniędzmi... "Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień czy za rok, i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział" /W. Churchill /

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka