I Salon24 i inne witryny trzęsły się ostatnio w przedwyborczym oburzeniu na antypolskie ataki w zagranicznej prasie. Wytaczano działa, wytaczano armaty, strzelano na pokaz i na postrach, strzelano na vivat. Spektakl, chciałoby się wierzyć, przedwyborczy tylko.
A jednak niepokoi mnie łatwość z jaką można w Polsce wywołać histerię antysemicką. Przeraża mnie to. Myśmy powinni być uodpornieni na pokusy zbójeckich ideologii, tyle przecież przeżyliśmy, tyle widzieliśmy... A jednak nie jesteśmy. Każda szumowina, każdy pętak z łatwością prowokuje Polaków do chóralnych wrzasków bezrozumnego oburzenia. Tak łatwo jest nas poszczuć. To jest po prostu straszne.
Moje protesty przeciw tym napadom pseudopatriotyzmu przynoszą mi, rzecz jasna oskarżenia o zajmowanie stanowiska prożydowskiego, stanowiska antypolskiego. To jest delikatny opis tego co czytam i słyszę o sobie. Czy trzeba prostować i bronić się przed oszczerstwami? Jasne. Nie takie jednak pytanie trzeba stawiać. Trzeba pytać o to, jak to się robi?
No więc jak to się robi? Normalnie. Coś zauważysz pisz, prostuj. Bez histerii, bez dęcia w surmy bojowe, bez oskarżania o celowe działanie, złą wolę.
Większość tych "patriotów" odsądzających mnie od czci i wiary nigdy w życiu niczego nie sprostowała w ten sposób, bo nie o to im przecie chodzi. Im głównie chodzi o pretekst, o usprawiedliwienie dla jawnych i otwartych ataków antysemickich. Udają patriotów, ale tak naprawdę zainteresowani są tylko judzeniem. Strasznie niebezpieczna zabawa. Salon się na to godzi. Niebezpieczne zaniedbanie. Nieodpowiedzialne.
W celach dydaktycznych i żeby stłumić w zarodku argumenty, że zajmuję takie stanowisko wobec ostatnich protestów, bo popieram żydowskie interesy, pozwolę sobie wkleić swoją notkę z 2012 roku. Również dotyczy publikacji w Jerusalem Post. Zapraszam do pouczającej lektury. Zobaczcie jak to się robi. Ze smakiem, godnie i bez krzywdzenia innych:
12.02.2012 13:52Kategoria: Polityka Odsłon: 882
POLSCY NAZIŚCI NA KSIĘŻYCU !
Jerusalem Post zamiścił w swoim internetowym wydaniu artykuł na temat głupawego fimu fińskiego z gatunku sci-fi, o kolonii nazistów umieszczonej po ciemnej stronie Księżyca. Nic specjalnie ważnego. Co zwraca jednak uwagę to to, że ilustracją do tego artykułu jest fotka polskich żołnierzy trzymających wartę honorową przed ścianą pamięci na Umschlagplatz, w Warszawie. To stąd Niemcy wywieźli do obozu śmierci w Treblince ogromną większość Żydów stłoczonych w warszawaskim gettcie. Dlaczego edytor JP wybrał właśnie tę fotografię pozostaje dla mnie zagadką. W tekście artykułu bowiem nie ma żadnych nawiązań do getta warszawskiego, Polski, Uschlagplatz'u... Artykuł w wersji orginalnej poniżej:
Spoof Nazi sci-fi film hits Berlin despite hurdles02/11/2012 20:26By Associated PressBERLIN - Finnish sci-fi spoof Iron Sky takes viewers on a wild ride to the dark side of the moon, where Nazis who survived World War II have built a military base and are planning a "Meteorblitzkrieg" on planet Earth.
Black US astronaut James Washington, on a mission to boost the flagging electoral fortunes of a US president clearly modeled on Sarah Palin, stumbles across the huge Swastika-shaped complex and is captured.
His madcap adventures, set in 2018, see his skin turned white by an Albert Einstein lookalike, send him back to Earth where he is greeted as a lunatic and finally to the moon again to try to save the day, and his skin.
The movie has its official world premiere at the Berlin film festival where it screened out of competition on Saturday.
Amidst a typically dark and gritty selection of films at this year's festival, Iron Sky has been among the most talked about by the thousands of journalists covering the event.
Producer Tero Kaukomaa said a large part of the funding came from "crowd-sourcing" either on the Internet or through selling merchandise to fans.
Of the 7.5 million euro ($9.89 million) budget, almost 1 million was raised that way, he said, in turn helping to bring more mainstream investors on board.
German producer Oliver Damian admitted there had been some resistance within Germany to making a film that made light of the Nazis.
"Over the years we needed to organize financing and we had a lot of obstacles to overcome in Germany because a lot of people were very critical of the project," he told reporters after a packed press screening.
"We (younger Germans) have a different past and we are fully aware of this. I think you can make a dark comedy (about Nazis).
"The film is supposed to be fun. This is important. At the end of the day we found funding partners in Germany and the film will be released here in April so we found people who believed in the project here as well."
Actor Christopher Kirby, who plays Washington, did not believe it was a genuine script when he was first approached to consider the part. He stars alongside Julia Dietze, who portrays the Nazi ideologue Renate Richter.
Together, the two characters become involved in a life-or-death mission to halt the Nazi onslaught, in particular its secret weapon, the massive Gotterdammerung spaceship.
Meanwhile on Earth, the US president sees an opportunity to stay in the White House for another term.
"It's wonderful," she crows. "I'm a war-time president. I thought I was going to have to bomb Australia or something."
Her response is to dispatch her own secret weapon, the USS George W. Bush spaceship...
Dobrze byłoby gdyby ci, którym ta niedbałość edytorska przeszkadza, zechcieli ją skomentować (kulturalnie!) w notkach do edytora Jerusalem Post. Można to zrobić komentując pod moją notką, a ja z kolei Wasze komentarze przekażę natychmiast do Jerusalem Post. A tu link do tego artykułu:
http://www.jpost.com/International/Article.aspx?id=257409


@gobisz
@elena4.1
@elena4.1
Przyklad autora bardzo dobry. W przypadek z doborem zdjecia trudno uwierzyc.
Barbur wam to wyjaśni
@elena4.1
/A znając ich mentalnośc, nie kulturalnej rozmowy oczekują/
to prosze pokazac wlasna wyzszosc i nie "znizac sie do tego poziomu" co?
I prosze nie byc taka zapiekla, po obu stronach sa tacy ludzi tylko jedna wmawia drugiej, ze to tylko tamtej problem.
@elena4.1
Co nam do tego?, chyba zalezy Pani na tym by nie rozglaszano o Polsce i Polakach rzeczy nieprawdziwych, by nie powielano stereotypow?
@Owanuta
@elena4.1
Nie tylko że zauważyłem błąd izraelskiej gazety, ale już zaprotestowałem w Jerusalem Post. A Pani zrobiła co? Niewiele, poza paskudnymi insynuacjami pod moim adresesem i pokazem paranoi podszytej niezłomną wiarą we własną bezradność.
Mój protest miałby troszkę większą "moc sprawczą" gdyby Pani zdobyła się na powściągnięcie swoich dzikich emocji i zachowała się racjonalnie...
@Ufka
@elena4.1
Owanuta
Nie znam filmu,ale Naziści i księżyc to wcale nie takie bez sensu,bo nikt sie do nich nie przyznaje.
@elena4.1
@autorytetopożeracz
Nie sądzę. Nie ta ranga. Błędy edytora gazety powinni wytykać czytelnicy. Czytelnicy powinni słać protesty, domagać się korekty błędów. To nie jest incydent międzynarodowy.
" ... Nie znam filmu,ale Naziści i księżyc to wcale nie takie bez sensu,bo nikt sie do nich nie przyznaje."
:)) Dlatego w mojej notce znalazło się wyrażenie: " ... Umschlagplatz [...] To stąd Niemcy wywieźli do obozu śmierci w Treblince ogromną większość Żydów stłoczonych w warszawaskim gettcie... "
@All
@elena4.1
Owanuta jest jednym z tych autorów, których trudno podejrzewać o chęć obrony Polaków przed fałszywymi oskarżeniami. W sprawach naprawdę ważnych, które dotyczą stosunków polsko-żydowskich zawsze zajmuje zdecydowanie antypolskie stanowisko.
Jego pierwsza reakcja na Pani komentarz: "Pani pewno z Kielc, prawda?", dobrze ilustruje tę przypadłość.
Ja także odbieram to jako prowokację i próbę wciągnięcia naiwnych Polaków w jałowy spór w sprawie, o której wiedzą tylko na podstawie jego relacji. Gdyby sprawa była poważna, to reagować powinien ambasador Polski w Izraelu. Prywatne reakcje czytelników "Jerusalem Post", zwłaszcza o wrażliwości takiej jak Owanuty, powinny pozostać prywatnymi.
@elena4.1
Pani jest nieszkodliwa.
@Owanuta
@Rafał Broda
dla Pańskiej wygody dodałem link do artykułu, żeby Pan nie musiał polegać jedynie na mojej relacji. W razie kłopotów ze zrozumieniem, chętnie Panu przetłumaczę trudne fragmenty. Tylko zważywszy na Pańskie uprzedzenia, jak będzie Pan wiedział, że moje tłumaczenie jest wierne?
@bloodlands
Z całą pewnością nie stoją za tym jakieś "organizacje kombatanckie". Ktoś w redakcji popełnił głupi błąd i dobrze byłoby poprosić o korektę tej wpadki. Chórem. Sprawa z filmem o której Pan wspomniał jest zupełnie innego kalibru. Pozdro.
@Owanuta
zapytaj najlepiejwiedzącego Eli Barbura
@Owanuta
Mój brak zaufania dotyczy bardziej Pana intencji i jest głęboko uzasadniony wieloma wcześniejszymi Pana wypowiedziami.
@Rafał Broda
Interesujące. Intencje moje obchodzą szanownego Pana? Proszę się tak nie przejmować moją osobą. Jakiś sensowny komentarz, który możnaby pokazać zagranicznym czytelnikom byłby więcej wart niż Pańskie uszczypliwości w stosunku do mnie. Jak do tej pory mój protest do JP, jest jedynym.
@Owanuta
autor
Nie kojarze takiej nazwy...
@Trzy Zdania Trzy Slowa
Piękne zdjecie
Może w ten sposób
I would like to point out, that last issue of internet edition of “Jerusalem Post” consists one important mistake. My remark concerns an article about Finnish film “Iron Sky”, which is unexpectedly illustrated by picture of Polish army Guard of Honour on guard duty in front of Umshlagplatz Monument in Warsaw, Poland. I suppose, you are informed, that this monument is sacrificed to our Jewish compatriots, which were expatriated by German Nazis from this place to KL Auschwitz during the II World War, and then murdered. Of course, there is no any link to this in article, which concerns comedy film. Thus I suppose, that such picture in this very place is result of unpleasant mistake. Please correct it.
My best regards-
J.Arden, Warsaw, PL
(niech ktoś skoryguje język, jeśli łaska)
@Julian Arden
Dear Sirs,
I would like to point out, that the last issue of the internet edition of “Jerusalem Post” contains one important [disturbing?] mistake. My remark concerns an article about a Finnish film “Iron Sky”, which is unexpectedly illustrated by a picture of the Polish Army Guard of Honour on guard duty in front of the Umshlagplatz Monument in Warsaw, Poland. I suppose, you know that this monument is commemorating our Jewish compatriots, who were sent by German Nazis from this very spot to various death camps. There should be no linking of this hollow grounds to an in article which primarily concerns itself with a comedy film. I suppose, that such a picture in this article is a result of unfortunate mistake. Please advise of the course of action you intend to take
My best regards-
J.Arden, Warsaw, PL
@Ufka 18:48
Byl tez w Lodzi.
@bloodlands
Jewish dark comedy ;->
@elena4.1
no widzi Pani a ja to napisalem intencjonalnie.. i kto tu sie na ludziach nie zna?
/Polaczki mają skakac ze złych emocji przed kompem, bo jakiś szmatławiec na to liczy?/
nie maja, maja mobilizowac polskie wladze by takim incydentom sie przeciwstawiali. Nie od dzis przeciez pojawiaja sie terminy "polskie obozy zaglady", to wymaga stalej czujnosci i rozumnego reagowania.
Czy jest Pan swiadoma Pani Eleno, ze na pytanie wsrod mlodziezy kanadyjskiej, kim byli nazisci w kontekscie "polskich obozow zaglady", zdarzalo sie, ze mniej zorientowani odpowiadali, ze Polakami?.
Rozumie Pani teraz, ze obojetnym nie mozna pozostac, nie mozna natomiast dawac sie wciagac w klotnie. Sposob reagowania powinien byc wypracowany na szczeblu ministerialnym, i takie rakacje maja miejsce.
@All - równiweż miłośnikom nienawiści...
@All
http://www.jpost.com/International/Article.aspx?id=257409
Polscy naziści wrócili na Ziemię ;)
@Owanuta
@Owanuta