Taki nagłówek spotkałem na onecie. Nie będę się rozpisywał, chciałem tylko zadać Wam pytanie.
Czy wiecie może dlaczego tak się dzieje, że Real naszpikowany gwiazdami przegrywa w taki sposób z trzecioligowcem?
Okay, w pierwszy meczu dostali 4:0 - może zlekceważyli, skład nie był najmocniejszy itd., ale w rewanżu na własnym podwórku, w prawie najmocniejszym składzie wymęczone 1:0 po golu Van der Vaarta w końcówce?
Przyznam szczerze, że zgłupiałem. Myślałem, że pokażą ambicje, że rozzłoszczeni tym wszystkim udowodnią sobie i całemu światu, że to był wypadek przy pracy. No bo chyba chcieli to udowodnić wystawiając w rewanżu taką a nie inną jedenastkę?
Do tego weźmy Ligę Mistrzów, gdzie ich postawa daleka jest od mistrzowskiej. W primera division idzie im w miarę, ale mecze są tak nudne, że nie da się oglądać.
Czemu tak się dzieje? Czy te gwiazdki są już tak nasycone, że im nie zależy. Czy są zbyt zmęczone wszystkimi kampaniami reklamowymi, w których się udzielają? Czy zbyt pewni siebie? Czy może włodarzą brakuje cierpliwości, bo przecież wywalili trenera, który zdobył im majstra.
Oto pytanie ode mnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)