Motto:
Ze znudzenia, ze znużeniaPusto, sennie, mdło.
Neurocholia? melanstenia?
Diabli wiedzą co.
Tuwim. "Spleen"
Totalny dół. Nie chce mi się czytać, nie chce mi się pisać. Cale popłudnia spędzam nad Darwinią - co za rewelacyjna gierka - albo oglądając filmy na DVD. Newsy mało mnie wzruszają. Chciało by się napisać komentarz do expose Tuska czy do perypetii z Antonim Macierewiczem, chciało by się skomentować kwestię polskich zabiegów o organizację Expo 2012 czy choćby losowania eliminacji MŚ 2010. Albo napisać tekst z inspiracji pana Jaronia który zamieścił tu doskonały artykuł o paradygmatach.
Albo choćby ponarzekać na warszawskie korki.
Chciało by się.
Ale cokolwiek próbuję napisać - nie wychodzi. Słowa się mieszają, litery przeskakują. Ani w prawo ani w lewo. Ani w przód ani w tył. Mózg w ruchomych piaskach...
Tak chodząc sobie po necie natrafiłem jednakowoż na dwie perełki. jedna to klip z doskonałą ścieżką dźwiękową (MANOWAR, "Today is a good day to die") a drugi ze względu na treść - znana i kochana swego czasu La Linea, niezwykle aktualna. Zamieściłem obok, z prawej, życzę miłego odbioru.


Komentarze
Pokaż komentarze