nie byłoby afery, nie byłoby problemu, nie byłoby sprawy, gdyby te pismaki nie powoływały się na "wpływy w organach..", co jak wiadomo jest karalne, a oni jasno powiedzieli skąd są!
Wtedy pan sędzia wyniosłym, mocnym i czystym głosem, wiedząc, że są to jacyś zwykli, nic nie mogący ludzie wyjaśniłby im niestosowność ich próśb i odesłałby ich do diabła, a sam zawiadomiłby kolegów prokuratorów i tych z ABW też.
Zasadniczo facet nie może być niczemu winny, i też tak się czuje. Powtarzam- dzwoniła jakaś drobna swołocz, a nie władza, i chciała za dużo, tego co im się nie należy, a więć i kara musi być. Bo w tej sprawie najbardziej bulwersuje ta bezczelność i brak etyki ze strony tych dwóch.
To ja się pytam! co miał zrobić ten sędzia nieszczęsny?
To jest oczywiste, tak przecież mówi logika systemu w którym żyjemy.
A przekazu na okoliczność od bossów dla posłów PO jeszcze nie ma, to i żadnego przed kamerami nie uświadczysz. Proponuję aby wykorzystać to co napisałem, bo jest spójne,zrozumiałe, i tłumaczy sprawę...



Komentarze
Pokaż komentarze