Ciekaw jestem ilu jest od wczoraj takich, którzy mają dziś rozprawy sądowe i zastanawiają się, czy w ich sprawie nie jest już coś u sędziego dogadane, czy nie jest aby "pozamiatane"?
Ciekaw jestem ilu jest od wczoraj takich, który znają już terminy rozpraw,i zaczęli się zastanawiać jak to zrobić aby do sędziego jakoś dotrzeć, bo może ma dla nich "garść informacji do przekazania", może da sie coś załatwić?
Ciekaw jestem ilu jest od wczoraj takich, którzy niedawno usłuszeli w swoich sprawach wyroki, a gdzie byli pewni innego obrotu spraw, i czy teraz nie zastanawiają się, czy pan sędzia nie był z kimś "po słowie"?
Jedno jest pewne, sporej grupie zwykłych ludzi, przynajmniej na chwilę oczy otworzyły się szerzej, a co do państwa sędziów, to zawsze mogą oni powiedzieć, iż mamy do czynienia z kolejnym brutalnym atakiem na niezawisłość sądów, co skutkuje oczywiście psuciem państwa...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)