obszerna samokrytyka jaką żłożył w wyborczej Roman Giertych to nie wszystko, dopiero pierwszy krok, ponieważ samo bycie adwokatem ewidentnie nie wystarczy aby w III RP plasować się w elicie. Giertych to odkrył, zrozumiał, że dalszy opór nie ma sensu, zaczął od kumplowania z Radkiem, a dalej poszło.
Ale dzięki temu już będzie łatwiej- triumfalny marsz przez media, tu rzeczowa dyskusja o Polsce, tam spacerek po tematach. W okolicach świąt spodziewam się sesji fotograficznej, całej rodziny przy wigilijnym stole. Niewykluczony duży wywiad z Torańską, ale o Kaczyńskim oczywiście. Co by nie mówić Giertycha będzie dużo.
Jeśli nic się nie rypnie, to finał tej operacji będzie w postaci umieszczenia mecenasa na biorącym miejscu listy wyborczej PO do senatu.
Ale, nie ma nic za darmo. Józef Bąk właśnie przyniósł żółtą kurtkę, którą prędzej niż później mecenas będzie musiał ubrać, złapać linę, i zacząć solidnie ciągnąć. Jak się uda, jest dobrze, jest swój, jest ustawiony.
Reasumując. Giertych odzież roboczą już dostał, zaraz będzie lina, i trzeba tylko pilnować ,aby się na gardle nie zacisnęła...



Komentarze
Pokaż komentarze