"Polska wywalczyła wszystko co chciała" zapewni prezydent Lech Kaczyński.
Czy jest tak rzeczywiście?
"Polska chce, by "mechanizm z Joaniny" został zapisany w protokole do traktatu. "
Ten mechanizm umożliwia opóźnienie decyzji większościowych.
Uzgodnienie versus tego mechanizmu przewiduje dołączenie jego opis jako deklaracja do traktatu. To oznacza, ze on nie należy do oficjalnych części umów. Ale, ALE do umów jest dołączony protokół, który ustala, ze moze ten mechanizm być tylko osunięty poprzez jednomyślne glosowanie w radzie ministrów. Pozornie tym chwytem polskie żądania o uwzględnienie Joaninę w protokole zostały spełnione.
Skoro mechanizm z Joaniny jest wyłącznie deklaracją i nie należy do oficjalnej części traktatu to usuniecie go nie wymaga zmiany traktatu.
Oczywiście o 'dżentelmeńskiej umowie', że opóźnienie będzie mogło trwać do dwóch lat, już nie ma mowy.
"‘Ioannina’ favours Germany"
pisze Nicolas Gros-Verheyde w Europolitique. Dla Berlina wystarczy, ze znajdzie kraj średniej wielkości Holandii, aby skutecznie zablokować decyzje. Problemem Polski nie jest system liczenia głosów, ale jej średnia wielkość pod względem ludności. Z tego wynika, ze nie zmiana systemu, ale szukanie partnerów i sojuszników jest jedynym wyjściem z tego 'handicap'.


Komentarze
Pokaż komentarze