Oda Oda
93
BLOG

"Nie dostał prawa jazdy, bo jest Niemcem"

Oda Oda Polityka Obserwuj notkę 2

Tak czytałam dziś w gazecie.

"Beniamin Dragon ma 18 lat, mieszka na co dzień w niemieckim Mannheim, gdzie pracują jego rodzice - opolanie. Normalne dla wielu tysięcy mieszkańców województwa.
Jeździć samochodem potrafi - tak uznał opolski egzaminator. Prawa jazdy jednak nie dostanie - tak uznali w Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta Opola.
Dlaczego? - Nasz urząd nie jest organem właściwym do wydania tego dokumentu. Bo Beniamin zameldowany jest w niemieckim Mannheim. A więc tam jest urząd właściwy do wydania dokumentu - odpowiada Gerard Żakowski, naczelnik ratuszowego wydziału komunikacji. Dodaje, że gdyby Beniamin legitymował się kartą pobytu w Polsce, nie byłoby problemu z wydaniem prawa jazdy.
Ale Beniamin karty nie ma, bo nikt go wcześniej o potrzebie jej zdobycia nie poinformował.
.."

(Tutaj do artykułu)

Artykuł kończył się słowami adwokata:

"Prawnik Beniamina mówi, że skoro rodzice chłopaka są Polakami, to on wystąpi o nadanie ich synowie obywatelstwa. - Odbierze prawo jazdy jako Polak. Tylko w Polsce mogło się to zdarzyć. A właściwie w Opolu - kwituje zdenerwowany Komarnicki."

Po przeczytaniu artykułu nieco się dziwiłam. Czy nieznajomość prawa chroni przed odpowiedzialnością? Przecież polski urząd jedynie zastosowała prawo unijne i zachował się prawidłowo!

A to prawo mówi:

"..wnioskodawca musi spełnić pewne warunki zanim zostanie mu przyznane prawo jazdy. Musi: ..

mieć miejsce stałego zamieszkania w Państwie Członkowskim, w którym składany jest wniosek; .."

A definicja 'stałego miejsca zamieszkania' jest taka:

"..„Stałe zamieszkanie” oznacza miejsce, gdzie się zazwyczaj mieszka, tzn. co najmniej 185 dni każdego roku kalendarzowego, z uwagi na więzy osobiste i zawodowe, albo – w wypadku osób bez więzów zawodowych – z uwagi na więzy osobiste, które ściśle łączą daną osobę z miejscem zamieszkania..."

Może adwokat Benjamina Dragona nie wie, ale wydanie prawa jazdy w Polsce dla jego klienta łamie istniejące prawo. Jeśli Pan Dragon w Polsce otrzyma takie prawo jazdy to ono nie jest ważne. I też nie będzie ważne, jeśli Pan Dragon zmieni obywatelstwo. Przepisy są jasne: o wydaniu decyduje miejsce stałego zamieszkania, a nie paszport.

Może bardziej sensowny jest podanie szkoły jazdy do sądu.

 

PS: Robiłam prawo jazdy w Polsce i wymieniłam je w Niemczech na niemieckie. Tam dokładnie sprawdzono, czy miałam podczas wydania prawa jazdy stałe zamieszkanie w Polsce.

Twarde prawo, ale prawo.

Oda
O mnie Oda

oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka