Z okazji mojej zbliżającej się rocznicy ślubu i inspirowana przez zdanie 'Polacy to dżentelmeni i nie lubią damskich bokserów', kilka sprawdzonych uogólnień, dlaczego warto się rozglądać za polskim mężem. Wyliczyłam punkty, które mi się od razu nasuwały. Jeśli czegoś zapomniałam, to bardzo przepraszam. Jestem otwarta na sugestie:
- Nigdy w Polsce kobieta nie musi się pchać przez tłum polskich mężczyzn. Polski mężczyzna przepuszcza kobietę przodem. Robi to dla wszystkich kobiet, niezależnie od sytuacji i sympatii.
- Polak nie poda kobiecie reki jak kumplowi. Polak całuje delikatnie w dłoń. Całując w rękę, to nawet prezydent Kaczyński oczarował 'pierwsza Niemkę'.
- W autobusie od złodzieja do proboszcza każdy wstaje dla kobiety. Nie spotkałam jeszcze Polaka, który specjalnie głęboko wczytał by się w gazetę, aby nie dostrzegać stającej obok niego kobiety. Jesli w Berlinie o 6-tej rano ktoś w S-Bahnie dla kobiety wstaje, to możesz cały majątek założyć, ze to Polak.
- Choć Polak nie za bardzo pomaga w domu, za to często zaskakuje małymi prezentami poza okazji.
- Polak jest wyjątkowo szarmancki i uprzejmy wobec kobiet. Na imprezach Polak-gospodarz dba o wszystkich. Wśród Polaków nie ma coś takiego jak 'dziewczyna nieproszona do tańca'. W razie czego, to gospodarz troszczy się. Ironiczne uwagi lub cyniczne wnioski na ten temat są mu obce.
- Polski mężczyzna potrafi tańczyć i chętnie to pokazuje. Jego towarzyszka nie musi długo błagać o taniec.
- Polski mąż nigdy nie dopuszcza do tego, ze jego zona musi wykonać ciężką prace lub nosić ciężkie rzeczy.
- Polak to mężczyzna romantyczny. Zadeklaruje wiersze i śpiewa, czasami nawet dla swojej ukochanej. Choć to tylko filmowa komedia, ale z ziarnem prawdy to dobrym przykladem jest pułkownik Tadeusz Bolesław Prokoszny z 'Me and the Colonel' śpiewając 'O mój rozmarynie' dla swojej francuskiej kochanki.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)