I, zeby nie było, nie kpię sobie z prostych ludzi z Podlasia.
Ja ich za to nawet cenię. Za takie rozpoznanie sprawy: "acha, czyli tu już nie o drogę chodzi tylko o konflikt Tuska z Kaczorem itd. To niech se oni te sprawy między sobą załatwią, co nas do tego wciągają". Jakąś drogę i tak w końcu zrobią.
I mają rację.
Z tym tylko drobnym wyjątkiem (uwaga, przypowieść):
Chłop ukraiński widział jak car szedł na wojnę z niemcami. Potem widział Jak Niemcy wzywali do wojny z carem. Potem był Petlura. Słyszano że przyjdzie Denikin. Potem przyszli bolszewicy. Każdy kradł gwałcił i przechodził.
I jak przyszedł Piłsudski z Petlurą i wzywali - bijcie bolszewików z nami, będzie wolna (prawie) Ukraina, to chłop ukraiński zamknął drzwi od chałupy i czekał aż ta chołota przejdzie. A kto zostanie, z tym się chłop ułoży.
I też miał rację, tylko nie przewidział, że bolszewicy mogą wyrżnąć wszystkich, bo chcą Ukrainy bez ukraińskiego chłopa.
Ale kto zna tę historię, skoro nawet w szkołach o niej nie uczą...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)