odys odys
43
BLOG

Czemu lekarz ma zarabiać więcej?

odys odys Polityka Obserwuj notkę 3

Nie nie. Nie dlatego, że studiował długo. Zrób dwa fakultety: z muzykologii i filozofii. Dorzuć jeszcze i doktorat. Długo studiowałeś? Długo. Ile zarabiasz? No właśnie.

Bo to ciężka praca? Też nie. Są cięższe zawody, gdzie mniej się zarabia.

Bo duża odpowiedzialność? Tak. Ale czy psycholog, pracujący w ośrodku szkolno-wychowawczym zarabia tyle samo? A nie jest to odpowiedzialna praca? A kierowca autobusu? Od niego tez zależy życie setki ludzi.

Więc może nie powinien?

Cóż. Tu nie ma kwestii czy powinien. On BĘDZIE zarabiać więcej. I nie ma znaczenia, czy społeczeństwo jest biedne czy bogate. Lekarz zawsze będzie zarabiał więcej od inżyniera, muzyka itd.

Czemu? Bo jak ci dziecko zachoruje, to wydasz wszystkie pieniądze, by je leczyć. I jeszcze się zadłużysz. A na inne usługi wydasz zaledwie nadmiarowe oszczędności.

Skoro więc państwo wali kijem (aresztowany chirurg z szafą butelek), niechże odda przynajmniej marchewkę. Lekarze naprawdę nie walczą o większe zarobki. Lecz o ich legalizację. Bo, per saldo (wiem, że są też szlachetni i uczciwi - sam znam takich, ale mowa o ogóle), lekarze już zarabiają więcej niż inni.

I nie łudźmy się powszechnym dostępem do służby zdrowia. Państwo już robi w tej dziedzinie to samo co ze studiami: utrudnia dostęp do "bezpłatnych" usług na tyle, by zamożni i ci co nie mają czasu, płacili prywatnie.

Koniec hipokryzji? Nie. Nie koniec. Bo my, rodacy kochani, jesteśmy hipokrytami. Nikt się nie przyzna (poza Urbanem, tfu), że chce wykorzystać bliźniego i zabrać mu wszystko, co ten może mu dać. Nie. My będziemy bredzić o godnych zrobkach za rzetelną pracę. Najlepiej powyżej średniej, hehe.

Zarabiamy więcej, gdy robimy to, za co ludzie chcą płacić, a niewielu może (umie)to robić. Nie całkiem zależy to od nas. Lecz głosimy wszem i wobec z dumą, że jesteśmy godni wysokich zarobków; więcej warta nasza praca, niż praca innych. W czym, pytam, jesteś lepszy od głodującego Pasztuna ze spalonej Afgańskiej wsi? A będąc śmieciarzem w Polsce zarabiasz tyle, że mozesz go kupić.

Przyznajmy więc, że gramy znaczonymi kartami w życiowego pokera. Nie tylko o chleb. Czasem o nowy telewizor. Ile ugramy, tyle nasze. Pilnujmy tylko, by nie postawić w następnej partyjce duszy.


PS. Nie mam nic do lekarzy. Zwłasza do szanownego autora przywłanej w linku opinii. Staram się tylko na tym emocjonującym wszystkich przykładzie wskazać pewne prawdy ogólne, które zdaje mi się, dostrzegam.

odys
O mnie odys

Wybaczcie, odpowiadam na komentarze niewiele częściej niż piszę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka