odys odys
75
BLOG

Opłacalność dzieci

odys odys Polityka Obserwuj notkę 24

Przeczytałem w ostatnim Newsweeku ile kosztować nie będzie doprowadzenie moich dzieci do dorosłosci. Redaktorzy wyliczyli, że oszczędne rodzicielstwo to ok 250 tys. zł na dziecko przez 24 lata. Zasobni rodzice wydadzą 2,5x więcej.

Do tych wyliczeń dodać trzeba, ze mając dzieci mam utrudniony wyjazd na wakacje, uczastniczenie w życiu społecznym (wyjdź z dziećmi do restauracji), i w ogóle mój czas wolny przestaje być moim.

Oczywiście, z trójką dzieci żyje się oszczędniej (np. wiele zabawek czy ubrań kupujemy raz a nie trzy razy), niż według tych wyliczeń. Ale za to muszę utrzymać żonę pracującą z nimi w domu.

Jestem więc ekonomicznym głupcem. Liczyć nie umiem, a na pewno kasy. Bo w artykule wykazano też pieczołowicie, ileż to bym zrobił odkładając taką sumę po troszeczku na odpowiednie fundusze inwestycyjne. I że miałbym zamiast dziecka per saldo 3tys miesięcznie do emerytury przez 17 lat. Ci zasobniejsi mieliby 8tys.

Jestem frajerem do kwadratu: ciężko haruję, utrzymując pieć osób, gdy rówieśnicy robią tylko na siebie. Oni mają czas i pieniądze. Ja mam dzieci. Na starość zaś, oni kupią sobie od moich dzieci co zechcą, ja zaś będę nadal goły i już niewesoły.

Jeden drobiażdżek: jeśli wszyscy dokonają tej prostej kalkulacji i wyciągną wnioski, to od kogo kupię potrzebne mi towary i usługi za swoją wysoką emeryturę? A teraz dodajmy, że to nie jest utopijna teza tylko rzeczywistość. Wiecie co będzie? Skoczą ceny usług potrzebnych starszym ludziom. Dewaluacja. Zmiana struktury rynku. Ale ja się nie martwię. Mam dzieci.

Tu jest problem: cwanemu złodziejowi jest strasznie fajnie w społeczeństwie uczciwych. Ale w społeczności cwanych złodzei nikomu nie jest fajnie.

Lenin powiedział: kapitaliści sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy. Ha. Nie przeiwdział, że kapitaliści dla pieniędzy sami się powieszą.


Uzupełnienie

Komentarze uświadomiły mi, że być może ton mej wypowiedzi wypadł antykapitalistycznie, więc prosocjalnie. Nigdy w życiu!

Powyższy tekst miał wskazać na fałszywość kalkulacji, nie uwzględniających, że rynek to pewne ujęcie relacji międzyludzkich. Jeśli załamiemy demografię, załamiemy rynek. I po emeryturkach. Problem nie w reformie ZUSu czy innej instytucji, a w samej wierze, że potrzebujemy pieniądza, a nie ludzi.

odys
O mnie odys

Wybaczcie, odpowiadam na komentarze niewiele częściej niż piszę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka