Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
116 notek
220k odsłon
  731   2

Hitler POwrócił

Wbrew tym, co bagatelizują powrót Tuska do krajowej polityki (celowo nie użyję słowa "polskiej", bo przecież "polskość to nienormalność") przypomnę pewne zdarzenie.

5 maja 2019 - Tusk pojawia się na UW z "wykładem" który według skupiających na nim od tygodni uwagę zapowiedzi miał być "nowym otwarciem w polityce", "inauguracją wielkiego ruchu obywatelskiego" itp, itd, a niczym takim nie był. Zmoknięty kapiszon? Nie! Przed Tuskiem swoją antykościelną filipikę wygłasza Leszek Jażdżewski. Niektórzy, jak Jarosław Gugała pisali później ""Widziałem strach w oczach polityków PO po wystąpieniu Jażdżewskiego". Wpadka? Ależ skąd! Wyjątkowo podstępny atak. Po wystąpieniu Jażdżewskiego zgodnie z planem Tuska politycy PiS zaczęli stawać w obronie Kościoła i tradycyjnego systemu wartości. A na to tylko czekał Tusk - sześć dni później 11 maja 2019 Tomasz Sekielski odpalił swoją "bombę wyborczą" czyli film "Tylko nie mów nikomu", który w sposób mający wywoływać ekstremalne emocje pokazał bez znieczulenia ukrywaną od lat prawdę o przestępstwach pedofilskich księży i ich tuszowaniu przez hierarchię kościelną. Wprawdzie ogromna większość tych przestępstw miała miejsce w latach 90-tych ubiegłego wieku, a apogeum ich tuszowania to były pierwsze lata obecnego wieku (sam z tego powodu, oburzony działaniami łódzkiej kurii w roku 2003 zmieniłem zawód - wcześniej byłem katechetą), ale natychmiast ze strony PO podniósł się wrzask: "PiS broni pedofilskiej mafii". I nikt już nie rozmawiał o programach (przypomnę: PiS miało "Piątkę Kaczyńskiego", czyli: 500 plus także na pierwsze dziecko, "trzynastka" dla emerytów i rencistów, brak podatku PIT dla pracowników do 26 roku życia, obniżenie PIT dla pozostałych pracowników i przywrócenie połączeń autobusowych z mniejszymi miejscowościami, a PO miało "trójkę Schetyny" czyli "My ich rozliczymy! My ich ukarzemy! My się zemścimy!"... był jeszcze teoretycznie jakiś "sześciopak", ale jego punktów nawet politycy PO nie potrafili wymienić z pamięci) tylko zamiast o programach wszędzie mówiono o rzeczywistym (choć mocno przeszłym... ofiary są już od dawna dorosłe a sprawcy nie żyją lub są w podeszłym wieku) problemie wykorzystywania seksualnego dzieci przez katolickich księży oraz zmyślonym bronieniu przez PiS pedofilskiej mafii w sutannach. Czy to wystarczyło Platformie aby wygrać wybory? Nie. Efekt był przeciwny - elektorat PiS (zwłaszcza wiejski) zmobilizował się w takim stopniu, że Platforma w teoretycznie najłatwiejszych dla niej wyborach europejskich poniosła najbardziej dotkliwą porażkę. Ale tamta kampania wyrządziła jedną nieodwracalną szkodę - uderzanie w to, co powinno być trzymane jak najdalej od polityki, w podstawy naszej jedności narodowej, a nawet w podstawy naszego człowieczeństwa przestało być "tabu" i stało się "rutyną". Czy film Sekielskiego rozwiązał problem tuszowania pedofilskich zbrodni z lat 90-tych? Nie, bo przecież nie o to tu chodziło. Chodziło o uderzenie w ogólnoludzkie podstawy politycznych konkurentów, totalne ich obrzydzenie - nawet za pomocą najbardziej perfidnych kłamstw (tylko wyjątkowo zdegenerowany intelektualnie i moralnie bezmózg mógł zakwalifikować sprzeciw wobec filipiki Jażdżewskiego jako obronę pedofilskiej mafii... ale przecież o zmobilizowanie takiego "inteligenckiego" elektoratu w tym ataku chodziło - reszta wyborców PO, PSL, SLD i innych członów "Koalicji Europejskiej" doskonale wiedziała, że to jest ściema i ekstremalne skur... ale jak na tamtejszych "katolików" przystało zaaprobowała takie metody walki) i kosztem zniszczenia jednego z najbardziej spajających nas ogniw (mimo mojej absolutnie krytycznej oceny działań kościoła w Polsce po roku 1989 każdy chyba przyzna, że jego siła potrwała nam przetrwać komunizm). 

To samo zapowiedział wczoraj (3 lipca 2021) w swoim wystąpieniu Donald Tusk. Pierwszy cytat:

"Nie przyzwyczaiłem się do tej nowej prawdy. Że trzeba walczyć z PiS-em, ale nie to jest najważniejsze, że warto wygrać z PiS-em, ale... Wiecie, że to, co jest przed „ale” się nie liczy. Każdy, kto uważa, że istnieje inny priorytet polityczny, że jest coś ważniejszego w Polsce, niż na nowo, z otwartą przyłbicą, z prostym tekstem, powiedzieć: Dzisiaj zło rządzi w Polsce. Wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem. Każdy kto w tej przestrzeni, w debacie publicznej wciska to słowo „ale”. Jak to słyszę, dostaję furii. To zło, które czyni PiS jest tak ewidentne, bezwstydne, permanentne... Może ta bezczelna determinacja w czynieniu złych rzeczy spowodowała, że wszyscy ludzie w Polsce opuścili ręce i mówią: Nie no, oni są tak bezczelni w tych złych sprawach, że nic się nie da zrobić – mówił Donald Tusk. – Otóż trzeba zacząć od tego pierwszego, najważniejszego zadania: jak widzisz zło, walcz z nim i nie pytaj o dodatkowe powody!"

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale