Wydawało się że sprawa ks.Lemańskiego przycichła, a on sam poddał się decyzji biskupa. Nic z tego.
Wyborcza publikuje dziś fragmenty z wywiadu z ks.Lemańskim jaki sie ukazał w "Wysokich Obcasach".
Sam tytuł już ukazuje jaką potulną owieczką jest ksiądz:
Ksiądz Lemański: Nie szukam konfliktu
Dalej nie jest tak potulnie:
"Ja nie szukam konfliktu. Mówię, że zostałem skrzywdzony, nie zamierzam dalej dać się krzywdzić, choć jestem w stanie przebaczyć. Jednak nie na zasadzie takiej, że nic się nie stało. Nie tyle chodzi o mnie, ile o to, że ja mojemu biskupowi powierzałem krzywdę innych ludzi i ponieważ tej krzywdy nie naprawiono, ja tego odpuścić nie mogę. Mogę darować swoje krzywdy, ale cudzych nie mam prawa. Ta krzywda woła o pomstę do nieba i trzeba ją zamknąć".
"Jeśli uda mi się przejść tę drogę, to będzie jasny sygnał, że każdy, kto się czuje niesprawiedliwie potraktowany, może i powinien z nich skorzystać. Wielu hierarchów drży, że pokaże to innym księżom, iż taka furtka w Kościele jest i można przez nią przejść. Ale nie wolno dać się zepchnąć na pozycję człowieka, któremu krzywdziciel mówi: "Jestem twoim przełożonym, masz milczeć".
I już jasne jak ksiądz się podporządkował swojemu biskupowi.
Wyborcza przychodzi na ratunek Lemańskiemu publikując taki tekst:
Gdyby abp. Hoser mógł, to powinien odwołać Franciszka
Patrząc na Franciszka podczas spotkania z młodymi w Brazylii, pomyślałam, że gdyby arcybiskup Hoser mógł, to powinien go jak najszybciej odwołać. Papież daje bowiem do takiego odwołania znacznie więcej powodów niż ksiądz Lemański.
Ciekawe czy ks. Lemański jest sam z siebie tak "waleczny", czy jest zwyczjnym frajerem który tak daje sobą manipulować, tutaj przez "Wyborczą"? Wcześniej napisałen notką o ks.Krajewskim. Nawet nie będę starał się porównywać Lemańskiego do niego, a można by bo w podobnym wieku i z jednego rzymskiego kościoła. Ale nie będę porównywał.Lemański nie jest tego godny.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)