Jak wszyscy wiedzą dziś w nocy miały być spadające gwiazdy zwane Jankidami albo ogniami świętego Igora czy jakoś tak.
Jak te gwiazdy spadają to podobno kiedy się pomyśli jakieś życzenie i zobaczy się je , to się spełnią. Piękna tradycja. No to sobie pomyśleliśmy:
Onion wymyślił żeby JFL przestał pisać na salonie24.
Askarot zamarzył sobie żeby mu przemycili w kanapce kałacha to by sobie poprół.
Sowiniec, jak zwykle nie zaskoczył, żeby usunięto pomnik Czterech Śpiących.
No i zaczęliśmy się wpatrywać w okno. Z naszej celi jest widok na zachód dlatego noc u nas jest szybko i do samego rana. Koncentrując się na naszych marzeniach czekaliśmy na rój spadających gwiazd. Trochę to trwało. Później też czekaliśmy. Minęło pół nocy, a my dalej czekaliśmy. A tu nic nie widać. W końcu Askarot podszedł do okna i powiedział że być może nie widzimy nic bo wczoraj Sowiniec wywiesił płachtę z napiem "Free Tybet" i to może ona przesłania widok. I tak też było, Więc wziął jeden z afgańskich długopisów co to je rozbrajamy i zrobił w materale dziurkę. Zajrzał przez nią i oznajmił:
-Jest pierwsza gwiazdka!
Sowiniec gdy to usłyszał zaintonował "Wśród nocnej ciszy..", co nas ucieszyło bo głos ma ładny trzeba przyznać.
Po czym połamaliśmy się opłatkiem życząc sobie nawzajem to co wcześniej każdy sobie zażyczył.
Tak więc, noc była nie przespana, ale wzruszająca. Teraz odsypiamy,
![]()
![]()
..
Pozdrawiamy wszystkich 13 sierpnia i nie wierzcie że 13 jest pechowa. To będzie dobry dzień.
P.S.
Jakbyście przechodzili koło celi Trolli to uciszcie Ich w końcu. Cała noc się kłócili który ma podnieść mydło pod prysznicem.
Acha, a koło Dźejefela na paluszkach! On też jeszcze śpi i to jak słodko można zobaczyć-->TUTAJ <-- tylko po cichutku żebyście misiaczka nie przebudzili. Trochę na kolacje pojadł i pewnie mu się śnią związkowe aniołki.


Komentarze
Pokaż komentarze (81)