Może się czepiam albo jestem przewrażliwiony. Dla mnie jest to typowe działanie podprogowe. Kto trochę się interesuje mediami i sposobem ich funkcjonowania,myślę że przyzna mi rację.
(na górze: dzisiejszy program Pospieszalskiego)
Dzięki ujęciom, scenografii i oświetleniu studio wydaje się puste. Dwa krzesełko-fotele na środku, dziennikarz gdzieś z boku, publiczność to kilka osób.Wyglądają jak z łapanki i siedzą tutaj bo im zapłacili albo za karę. Studio wydaje się małe jak w jakiejś małej,podrzędnej telewizji. Ma to świadczyć o małym zainteresowaniu, a co za tym idzie niskiej opiniotwórczości programu.
Porównajmy:
( Program Lisa z poniedziału 16 09 2013)


W porównaniu z "Bliżej" to show. Inna, jakże profesjonalna telewizja. Światła , zaciemnione studio, uwaga skupiona na rozmówcach. W centrum prowadzący. Też dwóch rozmówców ale już w wygodnych fotelach,nie na jakiś krzesełkach. Ilość osób jako publiczność zapewne zbliżona, ale inaczej rozmieszczona i zaciemniona. Skupiona na dyskutujących. Studio sprawia wrażenie ogromnego.
Dwie wręcz identyczne sytuacje, ale jak różnie ukazane. O czasie emisji i popularności kanałów na których są nadawane, nie wspomnę.
Nie wiem czy J.Pospieszalski ma jakiś wpływ na właśnie takie wizerunkowe rzeczy. Myślę, że powinien się nad tym zastanowić czy firmować własnym nazwiskiem TVP.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)