Nie od dziś wiadomo że senator J.F. Libicki ma fory na S24 i tak wogóle, ma wszędzie fory. Wszyscy, włącznie ze mną, podziwiają go że pomimo swojej niepełnosprawności zaszedł tam gdzie zaszedł i osiągnął to co osiągnął. I tu jest chyba clue do tajemnicy sekretu "sukcesu" senatora. Ma kompleksy. Zapewne wie że właśnie źle rozumianej tolerancji znalazł się tam gdzie jest i nie jest to wynik jego intelektualnej sprawności.
Jego grafomańskie wpisy w internecie staly się juz "kultowe". Właściwie nigdy nie zdaża mu się napisać czegoś sensownego. Bawi i tumani.
A więc, dziś krótko:
Senator odlecial kompletnie. Dał wyraz własnych frustracji w ostatnim swoim wpisie.
Stwierdzając, że Stoch zdobył medal dzięki"wziętemu"adwokatowi Giertychowi przegiął na maxa pałe.
To juz nie jest zabawne. Dyskredytuje chłopaka który tylko dzięki własnej pracy i zapałowi do sportu doszedł do sukcesu olimpijskiego, co jest marzeniem każdego sportowca. Wplątując, tak wątpliwe moralnie i zakompleksione postacie w ten sukces, jak Giertych i on sam, obraża również wszystkich Polaków którzy kibicowali K.Stochowi, a sukces skoczka potraktowali jak własny i honor dla Polski.
Od Stocha JFL może tylko nauczyć sie ogłady, rozsądku i zdrowej samooceny. Wystarczy zobaczyć jakiś wywiad ze skoczkiem i porównać go z senatorskimi popisami.
Co do tytułowej tolerancj, administracja Salonu jeszcze promuje ten durnowaty wpis na pierwszej stronie. Jak to się ma do "netykiety" opisanej ostatnio przez p.B.Janke? Wszak cały wpis Libickiego kłóci się z każdym z jej postulatów, żeby wspomnieć tylko jeden: o nie używaniu wykrzyknika(!). W senatorskim tytule są aż trzy...
Ludzie! Majacy wpływ na to co jest publikowane i mający wpływ na senatora - LITOŚCI ! Dla siebie, jego samego i innych użytkowników portalu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)