37 minuta - zaraz po czerwonce dla Klosego Jovanović Milan pyka Niemcom brameczkę. Wiadomo jednak, że jak w horrorze klasy B niedobrze zabity/utopiony złoczyńca zawsze wstaje i jeszcze rzuca się do walki. Determinacja Niemców czy też duch panujący w drużynie zaciężnej nie pozwala jednak na rojenia o powtórce z wczorajszego meczyku Wróżki Amelki. Ciekawe.
Drużyna niemiecka bardzo ładnie ostrzyżona, naprawdę, tam jest dyscyplinka jednak.
Serba jakiś czas temu postoponowałem, ale się jakoś trzymają. Grają ze słońcem zresztą.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)