Słowenia - Anglia. Cóż Słowenia?! Kraik po drodze na Chorwację. Cztery punkty, lider w grupie. Apetyty jak w bajorze krokodyli coraz bardziej świadomych, że mogą ugryźć. Anglia - cóż Anglia?! Dwa punkty i pełne galoty, spojrzenia na inne boiska. Poza tym potęga, imperium piłkarskie i w ogóle ekipa bez zastrzeżeń jeśli nie liczyć bramkarza i trenejro.
Chciałbym zobaczyć tę wielką Anglię i choć kibicował będę krokodylastym Słoweńcom, to docenię milionerów, jeśli pokażą, że nie tylko chipsy pringelsy ich napędzają. Go ahead!
Piłka nożna to prosta gra - trzeba tak grać, żeby wygrać.
***
PS. Oczywiście dodam jako gospodarz, że:


Komentarze
Pokaż komentarze (29)