No więc co my tu mamy?! Ano mamy Włochów i Francuzów przede wszystkim. Niemców i Anglików - zaraz potem. A wszyscy oni, miljonerzy reklamowanji pringlesami, nażelowanji, napompowanji "Ligą Miszczów W Kółko To Samo Do Urzygu", jakoś tak się pokazują jak zza krzaka. Przyszedł Słowak albo Szwajcar, to napykał. - Bo żel mi się kleił - kląskają.
No, ale moja chata z kraja, czyli Holandja. Za parę minut. Dzisiaj nawet trenejro powiedział, że Arjen jak zechce sobie zagrać, to niech zagra, a jak uzna, że mu ława jeszcze pasuje, to niech tyłek spawa. To oczywiścje doniesienja są prasowe. Normalnje, to wjadomo jak będzie. Ale tu mogę się mylić i moje "wiadomo" okaże się chybjone i Arjen posiedzi.
Zresztą Arjen może siedzieć do końca turnieju jak dla mnje, bo budowanje magii jednego zawodnika jest skuteczne, ale niejedna melepeta (Anglia, Portugalia) się już wzięła na tym i poźglizła. Przez litość więcej już o Anglii nie będę na jakiś czas.
Oranje wyjdzie "na murawę" dzisiaj przede wszystkim po to, by się za bardzo nie odwodnić. Oczywiście, że wygrać, ale tak na "stand by". Piłka jest grą prostą, grać i wygrać. Słowak Janjosik z ciupagą ociekającą włoską krwią jakoś mi też podpasowuje. Zresztą to nie przypenjałem przed ewentualnym Włochem, co to się tak kroił, tak kroił, aż się obsmarkał.
Nie wiem też na jakim szczeblu jest możliwe teoretycznie spotkanje z najlepszą ligą na świecie oprócz bramkarza i trenejro (nie wytrzymałem), ale chciałbym tego. Może być od biedy Argentyna z Lajonelem, który nie może powietrza złapać jak co do czego (choć na ogół jest mi miłym) czy cała ta Brazylja. Niech będzie. Niech Holandja pokaże jak się gra (na razie pokazuje jak się wygrywa, więc nieco nuda).
A jak przyjdzie taka czarna godzina - niech pokaże jak sie przegrywa.
Kibicuję Holandii, choć nie mówię, że są najlepsi i nie wykluczam ich przegranej na którymś etapie.
Tymczasem jednak: ORANJE ZE SPOKOJEM PRUJE FALE WSZECHŚWIATOWEJ PIŁKI ZMIERZAJĄC DO PORTU NA PODIUM !


Komentarze
Pokaż komentarze (55)