- Do pomocy powodzianom w Zgorzelcu i Bogatyni wyślemy więźniów - zapowiedział właśnie minister Jerzy Miller i ja chyba śnię. Z jednej strony (nawet z województwa lubuskiegio) 155 chłopa w 46 wozach strażackich zapierdziela gdzieś pod Moskwę, a do polskich powodzian kieruje się więźniów! Tak przed chwilą powiedzieli w polskim publicznym radiu!
Jeśli ktoś się gdzieś tam głowami nie pozamieniał z atrybutem pajaca z Biłgoraja to ja nie wiem jak inaczej to wyjaśnić. Więźniów do Bogatyni, strażaków pod Moskwę! Dlaczego nie odwrotnie? Czy chociaż przy okazji ze strażakami jadą archeolodzy? To ponury absurd i absolutna zgroza jeśli pomyśli się o sensowności działań.
Podobno Moskwa w ramach współpracy obiecała polskim powodzianom namioty i łodzie. Nie mam słów.
PS. Jerzy Owsiak zbierał ostatnio datki na przeciwdziałanie powodziom i pomoc powodzianom. Wie ktoś czy Jurek się wypowiedział, przekazał, pomógł z tego zebranego grosza (wierzę, że właśnie tak się stało), czy też uznał, że powódź za mała?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)