0 obserwujących
10 notek
44k odsłony
  453   0

TULEJA versus GMYZ

Sędzia nie musi być rzecznikiem ale dziennikarz nie może ! być sędzią !

Panie Gmyz….Doprawdy nie wiem kto pomazał drzwi sędziego o ile w ogóle je ktoś pomazał, bo sam sędzia twierdzi, że taki incydent nie miał miejsca. Gdyby zresztą ten i inne bandyckie akty opisywane przez prasę ( a zwłaszcza groźby wobec byłej partnerki i dziecka )  miały miejsce to sędzia nie unikałby ochrony. To jest logiczne. Sędziemu kłamać nie przystoi. Kłamią więc medialne publikatory. Te same, które teraz huczą, że sędzia „stracił” funkcję rzecznika.

Jest oczywiste, że nie można być równolegle rzecznikiem Sądu i rzecznikiem własnej sprawy. Niestety za sprawą redaktora Gmyza, sędzia Tuleja musiał stać się PR własnej sprawy a nie państwowej instytucji. Zero zdziwień mam na ten temat, choć wyciąganie tego kim była cudza mamusia uważam za wyjątkowo obrzydliwe.  Nie wiem kim była mamusia Cezarego Gmyza ale wiem kim była jego koleżanka – Kotecka Patrycja, której to kilka lat temu z estymą bronił na łamach prasy. A nawet nie była to estyma lecz prawdziwie literacki pean !  Do dziś nie mam  pojęcia kim byli w przeszłości rodzice koleżanki Gmyza. Wiem natomiast, kim był wówczas jej obecny mąż. Gdy weźmie się pod lupę całość publikacji pióra dziennikarza  Gmyza , włącznie z trotylową aferą to trąci one (te publikacje )  niebywałą  HIPOKRYZJĄ.

Oceniam to w taki sposób, że dzięki Gmyzowi ! etos obu zawodów bezpowrotnie umarł. Albo jest się rzecznikiem albo sędzią. Albo jest się dziennikarzem albo chce się być sędzią. Pan Cezary Gmyz chce być sędzią rodziny sędziego. Na szczęście sędzia już nie jest rzecznikiem Sądu. Ale to Sędzia Tuleja pozostaje Sędzią panie Gmyz….. Pan natomiast pozostaje kim ?....

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale