Karol Marks (†1883), ekonomista i działacz rewolucyjny, uważał, że nakład pracy automatycznie nadaje wartość produktowi. Taki sposób myślenia przeczy zdrowemu rozsądkowi i musiał zaprowadzić marksistów na manowce.
Wartość użytkowa chleba nie zależy od tego, czy ktoś go upiekł i włożył w jego produkcję swój czas, ale od tego, czy ktoś zechce go kupić, aby zaspokoić nim odczuwany głód. Marks z pewnością nie popełniłby takiego błędu, gdyby przeczytał Przypowieść o robotnikach w winnicy.
Ekonomia zbawienia
W czasach Jezusa jeden denar stanowił pełne dzienne wynagrodzenie pracownika, które pozwalało mu na utrzymanie rodziny. Wielu komentatorów Pisma Świętego wyciąga z tego pochopnie wniosek, że to z tego powodu gospodarz każdemu z pracujących w winnicy zapłacił po denarze bez względu na czas pracy. Ale czy gospodarz winnicy, która jest symbolem królestwa Bożego, może wypłacać pensję za pracę, która nie została wykonana?(....)
Ekonomia zbawienia
W czasach Jezusa jeden denar stanowił pełne dzienne wynagrodzenie pracownika, które pozwalało mu na utrzymanie rodziny. Wielu komentatorów Pisma Świętego wyciąga z tego pochopnie wniosek, że to z tego powodu gospodarz każdemu z pracujących w winnicy zapłacił po denarze bez względu na czas pracy. Ale czy gospodarz winnicy, która jest symbolem królestwa Bożego, może wypłacać pensję za pracę, która nie została wykonana?(....)


Komentarze
Pokaż komentarze