Działania ks. Piotra Natanka są przez niektórych oceniane jako odważne i potrzebne, przez innych jako śmieszne, a przeze mnie jako złe wykonanie dobrej misji. Ks. Natanek mógłby zostać charyzmatycznym kaznodzieją na miarę ks. Piotra Skargi, ale niestety po jakimś czasie pogubił się, a raczej został zwiedziony na złą drogę. Można wyliczyć pozytywne aspekty działalności ks. Natanka - promocja Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, dostrzeganie palących problemów polskiego Kościoła i polskiego społeczeństwa. Gdy jednak zaczynam wymieniać negatywne, wydaje mi się, że to wymienianie mogłoby nie mieć końca: przekładanie prywatnych objawień nad Magisterium Kościoła, nieposłuszeństwo przełożonym, rzucanie klątw (przynajmniej jeden przypadek, zarejestrowany przez kamerę TVN), dowolne zmienianie liturgii i układu świąt. Wymieniłem te najbardizej charkterystyczne aspekty. Skupię się teraz na aspekcie rzucenia klątwy (inne aspekty zostały już opisane przez wielu innych publicystów, a dla mnie ten jest przesądzający). Jakiś czas temu dziennikarze TVN postanowili zrobić reportaż o kontrowersyjnym księdzu. Gdyby nie jedno wydarzenie, to nawet nie zwróciłbym na to uwagi, bo mam duże zarzuty co do merytoryczności reportaży przegotowywanych przez TVN. Chodzi o to, że gdy ks. Natanek zobaczył dziennikarzy, najpierw rzucił się na kamerę, a później powiedział: "Panie wybacz po raz pierwszy. Niech przekleństwo Boga zstąpi na was teraz i na wieki wieków. Amen.". Już po agresywnym zachowaniu księdza można by było wysnuć wniosek, że jego działanie nie jest zgodne z wolą Bożą, a jest kierowane przez szatana. Bóg jest miłością, "Boży ludzie" nie kopią w kamery. Agresja jest jednym z elementów działalności szatana. Najważniejszym jednak elementem tego wydarzenia było rzucenie klątwy. Na rekolekcjach w Pieninach, organizowanych przez pewnego księdza z Podkarpacia, w których to rekolekcjach uczestniczyłem, padło pytanie: "Czy można rzucać klątwę w imię Boga?". Odpowiedź księdza była prosta: "Nie. Klątwa zawsze jest powiązana z szatanem.". To przeważyło w mojej ocenie działalności ks. Piotra Natanka. Sprawdza się biblijne:"Po owocach ich poznacie..." (Mt 7:16). Gdyby ks. Natanek działał zgodnie z wolą Boga to suspensę przyjąłby tak, jak to przyjmowali święci (niektórzy byli początkowo źle przyjmowani przez swoich biskupów, ale przyjmowali to z pokorą i posłuszeństwem, dzięki czemu po jakimś czasie biskupi przekonywali się o prawdziwości ich przesłania), a na pewno nie kopał by w kamery i nie rzucał klątw. Działalność ks. Natanka świetnie ukazuje jak działa szatan - pod przykrywką dobra, dobrych chęci, przemyca zło, nieposłuszeństwo, agresję, pychę. Szatan nigdy nie działa wprost. Zawsze robi tak, aby trudno było rozszyfrować to, że jest to działanie szatańskie. Zawsze jednak można znaleźć coś, co to działanie demaskuje. Jeżeli jest coś, co wskazuje na działanie szatana, to na pewno dana działalność nie jest działaniem zgodnym z wolą Boga. Słusznie niektórzy, prześmiewczo, nazywają ks. Natanka - Szatankiem...
465
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)